Liturgia

Najporządniejszy namiot na świecie!

Pozostajemy w temacie przechowywania Najświętszego Sakramentu. Dziś słów kilka o tabernakulum. Jest to mała, zamykana na klucz, wykonana z trwałego materiału chroniącego Pana Jezusa przed profanacją „szafeczka”. Zwyczajowo przyozdobiona, w różnych kształtach i jeszcze w większości kościołów znajdująca się w centrum, w prezbiterium. A teraz słowo wtrącenia. Od X-XI w., czyli od czasu rozwoju kultu eucharystycznego, tabernakulum zaczęto budować w centrum, czyli w głównym ołtarzu. Wcześniej natomiast znajdowało się ono w zakrystii, ale o tym może innym razem. W ramach reformy liturgicznej po Soborze Watykańskim II (1962-65) tabernakulum zaczęło znikać, wraz z Najświętszym Sakramentem, z tylnej ściany prezbiterium na rzecz umieszczania Go w odrębnej kaplicy, poza prezbiterium. Przykładem takiego rozwiązania w pobliżu naszego Oratorium jest tarnowska Katedra.
Samo słowo, jak zwykle, pochodzi z języka łacińskiego (łac. tabernaculum) i oznacza namiot. Dlaczego miejsce przechowywania Najświętszego Sakramentu to namiot?

            Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Starym Testamencie. Z racji na wstęp historyczny opiszę tu tylko jeden „obraz” tabernakulum, właśnie biblijny.
Namiot spotkania. „Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy [Pan] rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu.(Wj 33, 7-11)
Miejsce nadzwyczajnej i wyjątkowej obecności Boga. Miejsce, gdzie Mojżesz rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, tak, jak się rozmawia z przyjacielem. Zaskakujące i piękne zarazem.

            Widzimy, że nasz wzrok, tak jak wzrok Izraelitów zwrócony do stronę Namiotu Spotkania (tabernakulum), wyczekuje ukazania się Pana, który tam jest realnie obecny, pod postacią chleba. Oddajemy pokłon, uklękamy przed tabernakulum, bo tam jest BÓG! Wiemy, że kiedy te małe drzwi zostaną otwarte, to zobaczymy Boga „twarzą w twarz” i będziemy mogli porozmawiać z Nim tak, jak się rozmawia z przyjacielem.

            Namiot. Przyozdobiony i trwały namiot. Miejsce, gdzie spotykam się z Bogiem. Tabernakulum znajduje się także w naszym sercu. Tam, głęboko, w sanktuarium duszy człowieka jest ukryty Bóg, z którym rozmawiamy „twarzą w twarz”. Jest to powód do dumy, ale i również odpowiedzialności! By tabernakulum w nas było trwałe, wykonane z trwałego materiału, zamykane na klucz, chronione, ale i ozdobione tak „jak oblubienicę strojną w swe klejnoty”.

            Zachęcam do dbania o tabernakulum. Nie tylko o czystość tabernakulum w kościele, o zapaloną obok niego świecę, ale także o swoje tabernakulum, miejsce przebywania Boga w moim sercu. Warto przyjść na adorację Najświętszego Sakramentu, przeczytać ten krótki fragment z Księgi Wyjścia i zachwycić się tym, jak Bóg mnie umiłował, że jest ze mną jak z przyjacielem.

Patryk Żelichowski COr