Zbiórki ministrantów odbywają się w soboty o 10:30.

Opiekunem LSO jest dk. Mirosław Jasnosz COr

 

Kult Eucharystii i umiłowanie liturgii są od zawsze właściwością filipińską, liturgia bowiem jest praktycznym katechizmem, szkołą wiary i miłości, a także wyrazem życia chrześcijańskiej wspólnoty”. („Droga Duchowa” Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri, nr 133a).

Idąc za przykładem św. Filipa Neri, który w centrum swojego życia stawiał Eucharystię i umiłowanie liturgii, chcemy również w naszej wspólnocie filipińskiej wraz z młodymi ministrantami i lektorami dbać o piękno oraz głębokie przeżywanie Najświętszej Eucharystii i nabożeństw liturgicznych.

„Na zbiórki systematycznie i chętnie przychodzi wiele osób, co dowodzi temu, że księża filipini przyciągają młodzież. Na spotkaniach rozmawiamy na tematy religijne i ćwiczymy liturgię Mszy Świętej, aby na uroczystościach wszystko wyszło perfekcyjnie” – mówi Karol, jeden z najstarszych ministrantów.

Nie tylko o „perfekcyjną” liturgię tutaj chodzi. Najważniejsza jest modlitwa. Moje osobiste spotkanie z Bogiem, bycie blisko Niego – tuż przy ołtarzu. To wyjątkowe przeżycie i doświadczenie.

Bartek, ceremoniarz liturgii, z otwartością mówi: „Na zbiórkach panuje miła i przyjazna atmosfera. Nie zajmujemy się tylko sprawami organizacyjnymi. Przede wszystkim pogłębiamy naszą wiarę i wiedzę religijną. Nie ma osoby, która wychodząc ze spotkania nie wyniosłaby czegoś dla siebie. Każdy czuje się tu dowartościowanym i jakby odmienionym. Wiele tematów podejmowanych na zbiórkach znajduje swoje odzwierciedlenie w codziennym życiu. To, co jest najważniejsze, to przede wszystkim budowanie wspólnych relacji i pogłębianie więzi, by razem – niczym armia Boża – służyć Panu Bogu najlepiej, jak potrafimy”.

Spotkania Liturgicznej Służby Ołtarza to nie tylko ćwiczenie i ciężka praca, ale także różne formy aktywności fizycznej i umysłowej w postaci gier i zabaw. Często chodzimy na spacery czy gramy w piłkę nożną. Dwa razy do roku w ferie zimowe i w wakacje jeździmy do Piwnicznej, by jeszcze bardziej móc się zintegrować i poznać. Jak często powtarza lektor Grzesiek: „Bycie ministrantem jest super!!”.