Aktualności

350 lat filipinów w Studziannie

 

Mszy świętej dziękczynnej, sprawowanej 9 czerwca o godz. 11:30, będzie przewodniczył Pasterz Diecezji Radomskiej Ksiądz Biskup Marek Solarczyk. Wraz z Księdzem Biskupem koncelebrować będą Jubilaci – księża, którzy przyjęli święcenia kapłańskie przed 50 laty. Święcenia przyjęło wtedy 6 filipinów i 3 księży wówczas diecezji sandomierskiej pochodzący z ziemi opoczyńskiej. 

 

A tak powstanie Kongregacji Studziańskiej opisuje ks. Henryk Jaromin COr

Studzianna w administracji państwowej należała do województwa sandomierskiego, a po zaborach do guberni radomskiej, w administracji zaś kościelnej do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, archidiakonatu kurzelowskiego, po zaborach przez kilka lat do diecezji kieleckiej, a po utworzeniu diecezji sandomierskiej podlegała biskupom sandomierskim.

Założycielem Kongregacji Oratorium św. Filipa w Studziannie był Jan Stanisław Zbąski (ur. 1629). Wychowany w domu kalwińskim, oddany do szkół publicznych w Lublinie, przyjął wiarę katolicką prawdopodobnie dopiero po śmierci ojca (†1642). W roku 1645 obiera stan duchowny, studiuje w kraju i za granicą, przyjmuje święcenia kapłańskie. Odznacza się pięknym i przymiotami duszy, pilnością, pracowitością, bystrością umysłu, roztropnością i zwraca na siebie uwagę. Król Jan Kazimierz zalicza go do sekretarzy królewskich i obdarza kustodią sandomierską.

W roku 1655 arcybp Wacław Leszczyński (krewny ze strony matki) dał mu kanonię gnieźnieńską. Instalacja odbyła się 20 marca 1665 r. Wkrótce otrzymał dziekanię łowicką i kanonię warszawską, a w roku 1670 kanonię krakowską. W7 roku 1671 po śmierci archidiakona Filipa ze Skrzynna Dunina, arcybp M. Prażmowski podał Zbąskiego jako pierwszego kandydata i już 25 czerwca był on instalowany na archidiakona. W 1672 r. prezydował na trybunałach koronnych w Piotrkowie i Lublinie, a król Michał Wiśniowiecki w dowód wdzięczności oddaje mu probostwo miechowskie. W 1673 r. jeździł do Rzymu w imieniu kapituły po zatwierdzenie wyboru na arcybiskupa ks. A. F. Czartoryskiego i po paliusz.

Zbąski był wielkim czcicielem Matki Bożej, na pewno jego nabożeństwo wzrosło, gdy w roku 1664 Obraz Św. Rodziny znajdujący się we dworze studziańskim, współwłasności Zbąskiego, zasłynął łaskami. Obraz ten jest namalowany przez nieznanego artystę najprawdopodobniej według sztychu Jakuba Callota, znajdującego się obecnie w muzeum Czartoryskich w Krakowie. Trudno bowiem przyjąć, że jest to oryginalne dzieło Callota”. Obraz szybko stał się szeroko znany i licznie nawiedzany, bo już po sześciu latach prymas Prażmowski powołał komisję duchowną do zbadania łask otrzymanych w Studziannie. W roku 1669 Zbąski wystarał się o pozwolenie na kult publiczny i na umieszczenie obrazu w kaplicy.

W styczniu 1671 prymas Prażmowski powołał komisję złożoną z teologów i kanonistów do zbadania łask, przybyła ona do Studzianny 3 lutego, a 12 marca przybył tu sam prymas Prażmowski, który wydał dekret stwierdzający cudowność obrazu oraz definitywnie zezwolił na publiczny kult. Zbąski starał się o pozwolenie zbudowania świątyni i w roku 1672 ks. M. Orłowski, archidiakon kurzelowski, jako delegat prymasa wmurował kamień węgielny na „dziewiczej górze” pod sanktuarium studziańskie.

Uczyniwszy już tak wiele dla obrazu i dla rozszerzenia jego kultu, Zbąski chciał zapewnić stałą opiekę duszpasterską i osadzić tu jakieś zgromadzenie. Był czcicielem św. Filipa Neri, którego Instytut poznał z podróży do Włoch, był zarazem krewnym ks. Piotra Adama Smoszewskiego, który od 1668 r. należał do Oratorium gostyńskiego. Powiadomiwszy o swym zamiarze ks. prymasa Prażmowskiego, napisał list do ks. St. Grudowicza w sprawie założenia kongregacji. W dzień uroczystego ogłoszenia dekretu o kulcie obrazu (18 marca), chciał już oddać Studziannę kongregacji. Ks. Grudowicz był wówczas zajęty organizowaniem kongregacji gostyńskiej i introdukcją kongregacji poznańskiej i dlatego spóźniał się z odpowiedzią. Kongregacja gostyńska wyznaczyła na wizję lokalną księży Smoszewskiego i Sannera, którzy przybyli do Studzianny 11 października 1671 r. Na trzeci dzień przyjechał do Studzianny bp kujawski ks. FI. Czartoryski, przyjaciel ks. Smoszewskiego. Będąc sam czcicielem św. Filipa, zalecał kongregacji objęcie pracy duszpasterskiej w licznie już nawiedzanym sanktuarium. On to po śmierci prymasa Prażmowskiego, sam zostając prymasem, dokonał erekcji i introdukcji kongregacji Oratorium w Studziannie. Księża Smoszewski i Sanner, wróciwszy do Gostynia, z entuzjazmem opowiadali o możliwościach wielkiej pracy duszpasterskiej, bo ruch pielgrzymkowy był bardzo duży.

Kiedy ukończona została budowa pierwszego drewnianego kościoła, ks. Zbąski tym usilniej nalegał na ks. Grudowicza i pisał w tej sprawie wiele listów, szczególnie prosząc o odstąpienie ks. Smoszewskiego, jako swego krewnego. Propozycje bpa Zbąskiego nie odpowiadały kongregacji ze względu na przepisy Instytutu. Wówczas bp Zbąski prosił o ks. Smoszewskiego w charakterze misji przy kaplicy studziańskiej, W tym czasie król Michał wysłał poselstwo do papieża Klemensa X z prośbą o pomoc przeciwko Turcji, a przewodził temu poselstwu bp Zbąski, który przed odjazdem chciał zakończyć sprawę studziańską.

Oddał więc zarząd kościoła ks. Smoszewskiemu, przekazał mu wszelkie praw a fundatorskie, prawo patronatu oraz wyprosił do pomocy ks. Sannera, 10 lipca bp Zbąski przyjechał do Studzianny, pozałatwiał wszystkie sprawy bieżące i wyjechał w podróż do Rzymu, celowo przez Wielkopolskę, aby wstąpić do Gostynia. Po odjeździe biskupa ks. M. Kremski, dotychczasowy dozorca budynków i administrator, spłacił z pieniędzy kościelnych 6 000 złp. jako dług na wiosce Małoszyce M. Petrykowskiem u i odebrał ją w używanie (była bowiem nadana kościołowi studziańskiemu z dóbr królewskich przez króla Michała i zatwierdzona przez Sejm). Zbudowano naprzód dom z refektarzem, kuchnią i sześcioma pokojami.

Ks. Smoszewski ze swej strony zajął się sprawą duszpasterstwa i dbał o poziom duchowy duszpasterzy, szczególniej dążył do zaprowadzenia stylu życia i pracy odpowiadającej duchowej szkole św. Filipa. Zaczął od kaznodziejstwa, lansując prosty, zrozumiały styl mówienia, potem zabiegał o dobrą obsługę konfesjonału i wprawiał do odpowiedniego kierownictwa duchowego tych pielgrzymów, którzy z okolicznych miejscowości regularnie przychodzili do Studzianny, wreszcie w życiu kapłańskim propagował prostotę, wzajemną miłość, ducha poświęcenia i radość“.

Przeniesienie obrazu z kaplicy dworskiej do zbudowanego kościoła wyznaczono na 8 grudnia 1673. Z Gostynia przyjechał ks. Grudowicz wraz z Konarzewskim. Obraz nieśli Wacław Leszczyński woj. łęczycki, Jan Lipski woj. rawski, Jan Szomowski (vel Smoszewski) podskarbi koronny i Skawski, kasztelan sochaczewski. O popularności tego obrazu niech świadczy fakt, iż mimo pory zimowej w uroczystościach brało udział 30 tysięcy pielgrzymów Kazanie głosił ks. Grudowicz, a celebrował oficjał opoczyński, proboszcz skrzyński, Stanisław z Tyńca Tynicki.

W związku z dużym ruchem pielgrzymek w sąsiedztwie nowego kościoła na gruncie ofiarowanym kościołowi zbudowano osiedle zw. Poświętnym – Sanktuarium.

Na początku roku 1674 bp Zbąski powrócił z Rzymu, przywiózł dla kościoła studziańskiego relikwie, a dla arcybiskupa Czartoryskiego paliusz. Zmarł 16 maja tegoż roku. Na prośbę bpa Zbąskiego arcybiskup polecił stworzyć trybunał do przeprowadzenia procesu erekcyjnego w Studziannie. Dekret został wydany 13 kwietnia 1674 r. Należy przy tej okazji obalić legendę, podaną przez ks. Przybylskiego i niejednokrotnie powtarzaną, jakoby bp Zbąski będąc na audiencji u papieża opowiadał o Studziannie i radził się, kogo ma wziąć na stróżów sanktuarium. Wtedy miał wejść spowiednik papieski, kapłan kongregacji, i na niego wskazał papież: tych sobie weź na stróżów obrazu. Podaniu powyższemu zaprzecza już ks. Dominikowski w Zbiorze wiadomościach o Świętej Górze, gdzie pisze o założeniu kongregacji w Studziannie, stwierdzając, że ks. Zbąski jako krewny ks. Smoszewskiego dobrze znał kongregację, a także jej założyciela w Polsce, ks. St. Grudowicza.

Komisarzem introdukcji mianował arcybp Czartoryski oficjała Tynickiego. Odbyła się ona 8 maja 1674 roku. Z Gostynia przybył ponownie ks. Grudowicz i on był pryncypalnym promotorem kongregacji, wyrażając publicznie zgodę na pozostanie ks. Smoszewskiego w Studziannie. Uroczystości odbyły się tradycyjnym zwyczajem: rozpoczęły się w kaplicy dworskiej, poniesiono stąd obraz św. Filipa w procesji do kościoła. W uroczystościach wzięli udział miejscowi kapłani, między innymi ks. Frydrychowicz, ks. J. Kra­sicki, ks. Stanisław Słowikowski, ks. J. Judziński i ks. W. Korzeniowski CG. Ks. Stanisław Sanner wygłosił kazanie, które w roku 1678 wydał drukiem pt. Owca Chrystusowa.

Następnego dnia ks. Grudowicz zwołał sesję i zapytał urzędowo czy kapłani pracujący przy kościele studziańskim zechcą swe imion wpisać do księgi kongregacyjneWpisał się ks. Smoszewski, który przyszedł tu z zamiarem założenia kongregacji studziańskiej. Prócz niego w stąpili do kongregacji: ks. Wojciech Korzeniowski, ks. Jakub Krusicki, ks. Mikołaj Kielczewicz i kilku braci. Pozostali kapłani pracowali przy kościele w roli kapelanów. W wyborach prawo głosu czynnego mieli ks. Grudowicz, ks. Sanner i ks. Smoszewski; dwaj pierwsi oddali głosy na ks. Smoszewskiego jako przełożonego, a ministrem wybrali ks. Korzeniowskiego. Ks. Grudowicz powrócił do Gostynia pozostawiając na prośbę ks. Smoszewskiego ks. Sannera, potrzebnego do duchowego kształtowania kapłanów — nowicjuszy i braci. Ks. Grudowicz przejął na siebie starania u Stolicy Apostolskiej o bullę aprobacyjną; uczynił to przez kongregację na Vallicelli i uzyskał ją 14 grudnia 1674 roku, a do rąk otrzymał w początkach roku następnego. Przekazał ją ks. Smoszewskiemu, odpis przedstawił arcybpowi prymasowi Andrzejowi Olszewskiemu i otrzymał przyjęcie w archidiecezji 5 czerwca 1675 r.

2 czerwca 1675 roku ks. prymas Olszewski poświęcił nowowybudowaną świątynię pod tytułem Imienia Jezus, błogosławionej Maryi Panny i św. Józefa, wraz z trzem a ołtarzami: główny z cudownym obrazem, dwa boczne św. Filipa i św. Krzyża. Była to uroczystość Zesłania Ducha Świętego, pielgrzymów było bardzo dużo. Ks. prymas udzielił też sakramentu bierzmowania.

 

 

 

 

 

ks. Henryk Jaromin, Zarys historii Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri w Polsce (1668-1968), w: Nasza Przeszłość 32(1970), s. 55-59.