Aktualności,  Familiaris Tractatio Verbi Divini

Familiaris Tractatio Verbi Divini* 479

21 VI – XII NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 10,26-33

 

  

 

 

Wszechmogący Boże, obdarz nas ustawiczną bojaźnią i miłością Twojego świętego imienia,  albowiem nigdy nie odmawiasz opieki * tym, których utwierdzasz w swojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
 

 


Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».
 
Oto słowo Pańskie.


za: brewiarz.pl

 



 

O co chodzi z tym zaparciem się? Czy mój Bóg ma naturę księgowego, który liczy wszystkie moje włosy i rachuje moją wartość zestawiając ją z wróblami? Czy mój Bóg ma mentalność prokuratora, który przed Sądem Ostatecznym ma zamiar mnie oskarżyć za moje potknięcia – gdy nie przyznałem się do Niego? Czy mój Bóg czyha na mój błąd, aby powiedzieć: „Tu zgrzeszyłeś, tam upadłeś, tu zaspałeś, a tam zaniedbałeś”?

Nie.

To JA mogę się od Niego odciąć, nie dostrzegać Jego stałej obecności i żywego Słowa, które On nieustannie kieruje do mnie. Mogę Go „usunąć ze znajomych”, wyciszyć Jego powiadomienia. To właśnie w ten sposób się Go zaprę i sam skażę się na utratę więzi z moim Bogiem, moim kochającym mnie Przyjacielem.

On nie jest księgowym ani prokuratorem. On zna liczbę moich włosów, bo nieustannie mnie przytula, głaszcze, całuje po ojcowsku moją głowę. On zna mnie po imieniu i po zapachu. I chce mnie znać. I na końcu powiedzieć „To moja Monika. Znam ją. To mój Mieszko. Znam go.”.

On nie traktuje mojego zaparcia się Go jako argumentu na Sądzie Ostatecznym. Przecież Piotr zaparł się Go trzykrotnie. I co? Czy Jezus zaparł się Piotra? Nie. On Piotra uczynił fundamentem swojego Kościoła. On zaprosił Piotra do głębszej przyjaźni.

Dziś tak samo zaprasza mnie i Ciebie. Bez względu na przeszłość i na naszą duchową kondycję. Przyjmiesz Jego przyjaźń?

Autorzy: Monika i Mieszko Tutajowie
małżeństwo od 17 lat,
rodzice Zosi, Madzi, Asi i Martynki

Prowadzimy spotkania dla narzeczonych w Poradni Rodzinnej przy parafii Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie mieszko@tutajowie.pl

 

 

 

 

 

* Nawiązujący do sposobu św. Filipa Neri krótki, przystępny komentarz do Liturgii Słowa. Autorami refleksji na niedziele i święta są świeccy, osoby w różny sposób związane z naszym oratoryjnym duszpasterstwem. Mamy nadzieję, że ta propozycja ciesząca się coraz większym Państwa zainteresowaniem, pomaga w przygotowaniu się do Mszy św. i jest także okazją do lepszego poznania osób, które z widzenia znamy z kościoła filipinów.