Aktualności,  Apostołowie,  ON-LINE,  Oratorium Domowe,  Oratorium Dorosłych

Judasz Iskariota i „Dar Boga” – Maciej

 

 

Judasz Iskariota i „Dar Boga” – Maciej

ks. Piotr Łabuda

 

Ostatni tekst z cyklu APOSTOŁOWIE JEZUSA CHRYSTUSA.

posłuchaj, czyta Marcin Walkowicz:

 

pobierz plik EPUB:
Apostołowie Jezusa Chrystusa: Judasz Iskariota i „Dar Boga” – Maciej

 pobierz tekst PDF:
Apostołowie Jezusa Chrystusa: Judasz Iskariota i „Dar Boga” – Maciej

lub
przeczytaj bezpośrednio na stronie:

 

 

Apostołowie Jezusa Chrystusa

Judasz Iskariota i „dar Boga” – Maciej

 

Judasz syn Szymona ze Skariotu (J 6,71), był jednym z Dwunastu, powołanym przez samego Chrystusa do budowania Królestwa Bożego. Niewątpliwie wraz z całością Dwunastu odgrywał także pewne role pozytywne, jednak jako jednostka otrzymał znamię zdrajcy, gdyż sprzeniewierzył się swemu powołaniu i urzędowi. Jako też zdrajca zapisał się w tradycji. Po tragicznej śmierci zastąpił go Maciej.

 

Judasz Iskariota

Niewątpliwie samo imię Judasza wywołuje u wielu chrześcijan instynktowną reakcję nagany i potępienia. Rzecz zupełnie zrozumiała, gdyż to właśnie Judasz zdradził Jezusa, on sam opuścił szeregi apostołów Chrystusa.

Bardzo trudnym jest nakreślenie portretu Judasza, choć teksty Pisma Świętego dość dużo miejsca poświęcają jego osobie. Po apostołach Pawle, Piotrze i Janie, właśnie Judasz – spośród uczniów Pana – najczęściej pojawia się na kartach Nowego Testamentu.

Ewangelia według św. Jana informuje, iż Judasz był synem Szymona Iskarioty (J 6,71; 13,2.26). Imię Judasz, to po prostu „Juda”. Trudniej wyjaśnić jednak przydomek, który Judasz otrzymał – „Iskariota”[1]. Istnieją różne opinie, co do znaczenia tego przydomka. Według niektórych komentatorów określenie „Iskariota” pochodzi od słowa sicarius – wskazującego na mężczyznę uzbrojonego w sztylet, zwany po łacinie sica. Znaczyłoby to, iż Judasz był związany z sykariuszami, skrajnym odłamem zelotów. Być może Judasz przynależał do tej skrajnej organizacji, która próbowała siłą wyzwolić Ziemię Świętą spod panowania Rzymian. Być może – jeśli tak było – Judasz przyłączył się do Jezusa z nadzieją, że Jezus zdoła wyzwolić Izrael z niewoli. Być może zdecydował się dołączyć do Mistrza z Nazaretu licząc, że Mu w tym dziele będzie przydatny. Widząc zaś, że Jezus wcale nie ma zamiarów politycznych, zdradził Go.

Inni wywodzą przydomek Judasza od aramejskiego słowa iszkerja – kłamca, zdrajca, obłudnik, hipokryta[2]. Wskazują oni, iż przydomek ten miał zostać nadany Judaszowi dopiero przez tradycję chrześcijańską. W niektórych opracowaniach można także znaleźć wskazanie, iż określenie „Iskariota” jest zwykłą transkrypcją hebrajsko-aramejskiego rdzenia, oznaczającego „ten, który miał Go wydać”. W Ewangelii wg św. Jana Judasz dwukrotnie określany jest jako ten, który miał wydać Jezusa – po wyznaniu wiary przez Piotra (zob. J 6,71) oraz podczas namaszczenia w Betanii (zob. J 12,4).

Najwięcej jednak zwolenników ma tłumaczenie słowa „Iskariota” jako „człowiek z Kariotu”[3]. „Iskariot” bowiem wydaje się być złożeniem dwóch słów: „Isz” – mąż, oraz „Kariotes” – nazwa miejscowości Kerijot (zob. Joz 15,25) znajdującej się w południowej Judei, niedaleko miejscowości Hebron – koło Jerozolimy[4]. A zatem Judasz był jedynym Apostołem pochodzącym z Judei, nie zaś z Galilei jak pozostali. Niektórzy wskazują, iż owo pochodzenie Judasza z Judy jest symbolicznym wskazaniem narodu, który zdradził swojego Mesjasza[5].

Według napisu znalezionego w Palmirze w 1954 roku słowo Iscariota znaczy również tyle co „ryży” lub „czerwony”. Stąd też wielu malarzy w takich kolorach kreśli Judasza[6].

Wiemy, iż pozostali apostołowie byli rybakami, Mateusz był celnikiem. „Ani łowienie ryb, ani nawet skądinąd niegodziwy urząd celnika pobierającego podatki na rzecz Rzymian nie zaszkodziły uczniom w nowej drodze, którą obrali, idąc za Jezusem Chrystusem. Zajęcia te nie sprawiły jednak, że zapatrzyli się oni w wartości materialne”[7]. O pochodzeniu i Judasza niewiele wiadomo. Według opisów pozabiblijnych miał być handlarzem – szczęśliwym w swoim zawodzie, któremu poświęcał się ze wszystkich sił. Miał mieć swój sklep – miał być ubogim handlarzem pachnideł[8]. Stąd też jego umiłowanie pieniędzy.

 

Powołanie

Teksty Nowego Testamentu wielokrotnie odnotowują przynależność Judasza do gremium Dwunastu, do uczniów najbliższych Jezusowi. Ewangeliści kilkakrotnie podkreślają, iż Judasz był jednym z Dwunastu (zob. Mk 14,10. 43;  Mt 26,14; Łk 22,3. 47; J 6,71; 12,4; ).

Pierwsza wzmianka o Judaszu pochodzi z tekstów ewangelii synoptycznych, które opisują wybór Dwunastu, mówią o wyborze Apostołów. Według najstarszego z tych tekstów, Ewangelii wg św. Marka, która ogląda Zbawiciela oczami Piotra, Jezus „wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu” (Mk 3,13-16).

Wychodząc na górę Jezus oddala się od tłumów, które na Niego naciskają. Warto pamiętać, iż Pan zabiera ze sobą tych, których chciał, których wybrał. Judasz również został zaproszony do bycia z Jezusem. Miał w sobie coś, co spowodowało, że Jezus powiedział do niego tak, jak i do pozostałych Apostołów: „Pójdź za Mną!”. U początków dziejów Judasza stoi Boże powołanie, Chrystusowe wybranie i zaufanie. Judasz, tak jak pozostali zaproszeni przez Jezusa, odpowiedział pozytywnie na to powołanie.

W spisie Apostołów Judasz wymieniany jest zawsze na końcu. Takie umiejscowienie jednak nie wynika z tego, że w grupie Dwunastu Judasz przystał do Jezusa jako ostatni, czy też by był najmniej ważnym pośród nich. Nie wiadomo bowiem kiedy przystał do wspólnoty słuchających nauk Mistrza. Być może był jednym z pierwszych – tego nie wiadomo. Umiejscowienie Judasza na końcu listy najbliższych Panu wynika niewątpliwie z jego czynu i samobójczej śmierci. Ewangelie pisane pewien czas po wydarzeniach paschalnych dobrze znały zdradę Judasza, a także dramatyczny koniec jego życia. Stąd też – chcąc by rzetelnym świadectwem, nie opuszczają powołania do wspólnoty Dwunastu Judasza – umieszczają go jednak na końcu, dodając także „i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał” (Mk 3,19; zob. Mt 10,4; Łk 6,16). Znamienne jest, iż przy wymienianiu Dwunastu mowa jest o zdradzie jako o fakcie dokonanym.  

Jedenastu Apostołów pochodziło z Galilei – większość z nich z Betanii bądź z okolic Jeziora Galilejskiego. Powstaje zatem pytanie w jaki sposób Judasz, który pochodził z Judy, znalazł się w gronie galilejskich uczniów Jezusa. Jezus mógł spotkać Judasza w Jerozolimie, podczas jednego ze świąt. Być może jednak to sam Judasz udał się do Galilei – być może postanowił dołączyć do słuchających Jezusa, bądź też musiał opuścić Jerozolimę i przybywszy do Galilei, spotkał Jezusa. Nie wiadomo także, czy dołączył do wspólnoty uczniów Jezusa z czystym sumieniem, bo rzeczywiście pragnął poznania Jezusa, naśladowania Go, poznania Jego nauki. Być może jednak znalazł się przy Jezusie dlatego, że został z Jerozolimy przysłany, by śledzić Mistrza. Na powyższe wątpliwości nie można jednoznacznie odpowiedzieć.

Niewątpliwie jednak Judasz należał do wspólnoty Dwunastu, był jej pełnoprawnym członkiem. Potwierdzeniem tego są słowa Jezusa, który zwracając się do apostołów i zapowiadając zdradę powie: „jeden z was” (zob. Mk 14,18; Mt 26,21; J 13,21).

O zyskaniu dużego zaufania Mistrza, a być może i o posiadanych umiejętnościach świadczy fakt, że właśnie Judasz sprawował opiekę nad wspólnymi środkami pieniężnymi i nimi dysponował (zob. J 12,6; 13,29). Jest to niewątpliwy dowód, iż Judasz cieszył się we wspólnocie Apostołów uznaniem i zaufaniem. Dopiero bowiem później, z perspektywy czasu odkryto, iż Judasz to powierzone sobie zaufanie nadużywał. Kreśląc bowiem opis namaszczenia w Betanii św. Jan zaznaczy, iż Judasz był „był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano” (zob. J 12,6)[9].

Niewątpliwie z perspektywy czasu cała wspólnota zobaczyła w Judaszu niezwykłą niegodziwość. W Czwartej Ewangelii po cudzie rozmnożenia chleba oraz mowie eucharystycznej w Kafarnaum, wielu spośród tych, którzy słuchali nauk Jezusa opuściło Go. Wtedy Jezus zapytał Dwunastu „«Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga». Na to rzekł do nich Jezus: «Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem». Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6,67-71).

Jezus wiedział, że we wspólnocie Jego najbliższych, tych przez Niego wybranych jest zdrajca. Wiedział kto nim jest, dlatego mówi: „Jeden z was jest diabłem” (J 6,70). On jest im wierny, ale wie, że jeden z powołanych i obdarzony Jego zaufaniem, będzie zdrajcą. Podobne stwierdzenie pojawiła się także przy innej okazji w przekazie dwóch pierwszych ewangelii. Po pierwszej zapowiedzi męki Jezusa, Piotr występuje gwałtownie przeciwko słowom Jezusa, ten zaś nazywa go szatanem, gdyż Piotr nie akceptuje zapowiedzi krzyża (zob. Mk 8,33; Mt 16,23). Można powiedzieć, iż między Dwunastoma był szatan. Prawda ta jest aktualna zawsze. Zawsze tam, gdzie dzieje się dobro, gdzie są uczniowie wierni Panu, jest także i szatan. Stąd też przestroga Piotra „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5,8-9).

Grecki termin diabolos, pochodzący od czasownika diabellein – rzucać w poprzek, przeciwstawić, poróżnić, oskarżać – etymologicznie oznacza tego, który kładzie się w poprzek, aby przeciwstawić się zbawczym zamiarom Boga w stosunku do świata w Jego działaniu w historii zbawienia i życiu Syna[10]. Na końcu szóstego rozdziału Czwartej Ewangelii diabłem zostaje przez ewangelistę nazwany Judasz „Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6,71). Jezus stwierdził, iż jeden spośród Dwunastu jest diabłem – między bowiem Dwunastu zawsze obecny był i działał Zły[11]. Jezus nie wskazał na Judasza, chcąc dać wybranemu uczniowi możliwość przemiany, nawrócenia. Judasz zawsze – do samego końca miał możliwość by wrócić do wspólnoty Dwunastu. Św. Jan jednak z perspektywy czasu już dobrze wie, kto był owym diabłem. Stąd odczytanie – iż Jezus mówił o Judaszu, ten bowiem miał Go wydać” (J 6,71). Janowe dopowiedzenie „ten, który miał Go wydać” pochodzi od słowa paradidomi i jest bardzo często używane w Nowym Testamencie na oznaczenie przekazania czegoś, kogoś, na przekazanie w ofierze, podanie do sądu, poddanie kogoś wrogim mocom, a także wydanie szatanowi[12].

 

W Betanii

W Betanii, gdy Jezus przebywał w domu Szymona Trędowatego, podeszła do niego kobieta z alabastrowym flakonikiem drogocennego olejku i wylała Mu olejek na głowę, gdy Jezus spoczywał przy stole. Św. Mateusz relacjonując to wydarzenie zapisze, iż „widząc to uczniowie oburzali się, mówiąc «Na co takie marnotrawstwo? Przecież można było drogo to sprzedać i rozdać ubogim»” (Mt 26,8-9). W przekazie Pierwszej Ewangelii widać, iż to wszyscy uczniowie są oburzeni niegospodarnością kobiety.

Czwarta Ewangelia w sposób szczególny podkreśli jednak w tym proteście głos Judasza. Według bowiem św. Jana: „Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: «Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie»” (J 12,1-8).

Św. Jan w opisie wydarzenia namaszczenia Jezusa zestawia dwa sposoby myślenia. Z jednej strony jest rachunek i sprzedaż, z drugiej zaś miłość. W Łk 10,40 zatroskana i zabiegana Marta zostaje przeciwstawiona postawie Marii, która siedzi i raduje się obecnością Jezusa. W opisie janowej uczty w Betanii, pomaganie ubogim Judasz przeciwstawia miłości do Pana. Nie rozumie, że jakakolwiek posługa, jeśli nie rodzi się z miłości, nie jest wartościowa i prowadzi do śmierci. W rzeczywistości Judaszowa pomoc ubogim jest zasłoną dla wyrachowania i kradzieży. Judasz okazuje się złodziejem i uosabia zło, które tkwi w sercu człowieka – jest diabłem, kłamcą i zabójcą, jak ojciec kłamstwa, który go inspiruje (zob. J 8,44).

Ewangelista zaznacza także, iż Judasz miał trzos, do którego składano datki na utrzymanie ich wspólnoty i pomoc ubogim. Nad majątkiem wspólnoty zawsze czuwała osoba doświadczona, ciesząca się zaufaniem członków wspólnoty. Stąd też wykradanie pieniędzy z trzosa przez Judasza – co najprawdopodobniej później wyszło na jaw – było szczególną niegodziwością. Św. Augustyn zapisze, iż Judasz był złodziejem i świętokradcą. Okradał bowiem sakiewkę, ale nade wszystko okradał Pana[13].

W przekazie Ewangelii wg św. Jana słychać naganę skierowaną jedynie w stronę Judasza. Niewątpliwie Jan szczególnie karci tego, który później okazał się zdrajcą i złodziejem. To skoncentrowanie się na Judaszu, nie zaś na wszystkich Dwunastu w przekazie Czwartej Ewangelii, niewątpliwie ma swoje korzenie w tym, czego Judasz później się dopuścił.

Przeciwieństwem Judasza – złodzieja jest kobieta, dla której największym szczęściem było to, że mogła usłużyć Panu tym, co posiadała. Kiedy uczniowie – w szczególności Judasz – zwracają uwagę na wartość olejku, Jezus stwierdza, iż zwracanie uwagi na wartość olejku sprawia przykrość, krzywdzi kobietę. Ona pragnęła poświęcić dla Jezusa to, co posiadała najcenniejszego. Dla Jezusa nie była ważna wartość materialna owego olejku, ale płynący z serca dar. Zwraca na to bardzo mocno uwagę uczniów: „Dobry uczynek spełniła względem Mnie”. Nie kwestionując konieczności wspierania ubogich, którzy zawsze będą obecni w świecie i będą oczekiwali na nasze wsparcie, Jezus kieruje uwagę najbliższych na swoją bliską śmierć. Oto bowiem kobieta „Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu” (J 12,7).

Finalnie okaże się, iż gdyby nie ten uczynek kobiety, to ciało Jezusa w ogóle nie doczekało by się namaszczenia przed złożeniem do grobu.

 

Zdrada

Być może te i tym podobne wydarzenia sprawiły, że Judasz postanowił zdradzić Jezusa. Wydaje się jednak, iż wydarzenie w Betanii definitywnie przesądziły – sprawiły, iż Judasz podął decyzję o zdradzie. Niewątpliwie Judasz zobaczył i zrozumiał, że Jezus nie myśli o królestwie ziemskim, nie ma aspiracji by zostać ziemskim królem. Wiele razy słyszał, że królestwo Jezusa nie jest z tego świata, nie jest stąd. Jezus bowiem stale podkreślał duchowy i pozaziemski charakter swojego królestwa. Podkreślał konieczność wyrzekania się dóbr doczesnych, doczesnych zaszczytów, konieczność zapierania się siebie. Być może to wszystko sprawiło, iż Judasz postanowił wycofać się z grona apostołów z możliwie jak największym zyskiem.

Według św. Marka, po namaszczeniu w Betanii „Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. Gdy to usłyszeli, ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności, jak by Go wydać” (Mk 14,10-11). Św. Mateusz, bazując na przekazie św. Marka w podobny sposób zapisuje, iż po wydarzeniach w Betanii „jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać” (Mt 26,14-16).

Opis św. Marka poszerza św. Łukasz, który zanotuje, że „nadchodziła uroczystość Przaśników, tak zwana Pascha. Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Go zabić, gdyż bali się ludu. Wtedy szatan wszedł w Judasza, zwanego Iskariotą, który był jednym z Dwunastu. Poszedł więc i umówił się z arcykapłanami i dowódcami straży, jak ma im Go wydać. Ucieszyli się i ułożyli się z nim, że dadzą mu pieniądze. On zgodził się i szukał sposobności, żeby im Go wydać bez wiedzy tłumu” (Łk 22,1-6).

Niewątpliwie działalność Jezusa budziła nienawiść przywódców narodu wybranego. Autor Trzeciej Ewangelii zapisze, iż szukali oni sposobu, jak Jezusa zgładzić. Bali się jednak ludu i dlatego nie mogli Go uwięzić w czasie Jego publicznych wystąpień. Lud zatem był przekonany, że Jezus jest prorokiem i że w głoszonym przez niego orędziu jest zawarta prawda. Stąd też szukali sposobu, jak by Go zabić.

Z pomocą przywódcom przychodzi sam szatan, który – jak zapisze św. Łukasz – „wszedł w Judasza” (Łk 22,3). Ewangelista podkreśli, iż był on jednym z Dwunastu. Uczynił tak prawdopodobnie dlatego, by podkreślić, że Jezus został wydany przez osobą Mu najbliższą. Przez kogoś, kto miał być Jego współpracownikiem i świadkiem Jego zbawczej działalności. Pisząc, iż szatan wszedł w Judasza, wydaje się, iż ewangelista nieco zdejmuje ciężar winy z niego, choć rzecz jasna nie uwalnia go całkowicie od odpowiedzialności za popełniony czyn. Dla Łukasza niewątpliwie jest ważniejszym pokazanie, iż w ostatnich dniach życia Jezusa w sposób szczególniejszy zaczyna działać moc szatana, której Judasz w pewnym momencie ulega[14].

Niewątpliwie jednak to Judasz wychodzi z inicjatywą. Nie przywódcy przyszli do Judasza, ale to Judasz postanowił zdradzić. On też po spotkaniu z nimi szuka sposobności, aby wydać Jezusa. Można powiedzieć, iż Judasz wychodzi naprzeciw planom Żydów i ofiarowuje im swoje usługi w wydaniu i zgładzeniu Jezusa (Mk 14,10-11).

Otrzymane przez niego 30 srebrników, o czym wspomina celnik Mateusz było ceną za niewolnika (Wj 21,32). Wydaje się jednak, że i bez Judasza Sanhedryn mógł bez trudu odnaleźć i pojmać – często przebywającego samotnie Jezusa. Wydaje się, iż w przekazie Pierwszej Ewangelii Jezus został potraktowany jako symbol człowieka-niewolnika, wykupionego przez Ojca od śmierci przez zmartwychwstanie dla uwolnienia całej ludzkości. Judasz w tym był jedynie pomocny – był, gdyż pozwolił, by owładnął nim szatan, podjął współpracę ze Złym[15].

Judasz zaczął szukać stosownej pory, stosownego czasu, odpowiednich okoliczności, do wykonania postanowienia. Taka chwila nadeszła. Św. Jan zapisze, iż w czasie wieczerzy, „diabeł już nakłonił Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać” (J 13,2). Dosłownie w tekście greckim mamy wyrażenie: „gdy diabeł włożył w serce Judasza”. Włożyć zaś w serce oznacza podjąć decyzję, postanowić. Ewangelista podkreśla, iż to szatan przez swoje działanie jest głównym odpowiedzialnym za zło. Judasz jest ofiarą diabła, który stworzył mu dogodną sytuację by wydać Mistrza. Judasz jest jednak winny zdrady. On bowiem zgodził się na wykonanie planu Złego. Jest prawdziwie synem zatracenia, zagubionym, w którego postępowaniu wypełnia się Pismo (J 17,12). Rozpoczęła się ostatnia wieczerza Jezusa z uczniami…

 

Wieczerza paschalna

Judasz był uczestnikiem Wieczerzy Pańskiej, jednak tylko do pewnego momentu[16]. Z pewnością nie doczekał końca Paschy. Nie doczekał również przyjęcia chleba podawanego przez Jezusa Chrystusa, chleba, który odtąd miał oznaczać materię sakramentu Jego obecności.

Wieczerza rozpoczęła się od obmycia nóg. Przez tę symboliczną czynność Jezus pokazał Dwunastu co to znaczy miłować, co oznacza służba. Jezusowe pouczenie – wyjaśnienie tego, co się dokonało – jest swoistym zaproszeniem do medytacji. Jezus dał przykład, by każdy kto patrzy na tę scenę czynił tak, jak On. W ten sposób postępując Apostołowie – wszyscy Jego uczniowie wszystkich czasów – będą błogosławionymi – będą szczęśliwymi (J 13,17). Mówiąc o szczęściu, które będzie udziałem tych, którzy będą miłować, którzy będą służyć innym, Jezus wraca do Judasza. Pełne smutku wyznanie: „Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę” (J 13,18) podkreśla nieodwołalne, pełne miłości wybranie Boże. Wybierając Dwunastu Jezus wiedział, że wybiera ludzi omylnych, słabych. Jego wybór jest jednak nieodwołalny. Również Judasz jest wybrany i umiłowany tak jak wszyscy pozostali. Jednak Jezus wie, że właśnie Judasz Go zdradzi. Gdy On daje mu chleb, Judasz szuka Jego zguby. „Podnosić na kogoś swoją piętę” oznacza podstawić komuś nogę, spowodować upadek[17]. Nawiązując do Starego Testamentu (Ps 41,10; Rdz 3,15) Jezus uczy, że dając życie za Judasza i za tych, którzy rozpoznają w nim siebie, rzeczywiście miażdży głowę węża i zwycięża kłamstwo oddalające człowieka od Boga. Przepowiadając zdradę Judasza Jezus podkreśla swoją miłość do niego, aby uczniowie uwierzyli wierności Boga. On bowiem jest Bogiem wiernym mimo wszystkich naszych upadków. Judasz jest wciąż we wspólnocie Apostołów, wciąż jest powołanym – wybranym i posłanym (J 13,19-20).

Następnie „Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: «Panie, kto to jest?» Jezus odparł: «To ten, dla którego umaczam kawałek chleba, i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: «Co chcesz czynić, czyń prędzej!». Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc” (J 13,21-30).

Wyznanie o wybranych uczniach wśród których jest też zdrajca sprawia wzruszenie Jezusa (J 13,21). W tym stanie wzruszenia Jezus oświadcza: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi” (J 13,21). Zdrajcą zatem nie będzie ktoś obcy, ale jeden z najbliższych, jeden z Dwunastu. Ewangelie synoptyczne, niejako uzupełniają: „Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” (Mk 14,21). Jezus dobrze wie, jakie zło czyni sobie ten, kto źle czyni, kto zdradza Go.

Na prośbę Piotra Jan zwraca się do Jezusa z pytaniem: „Panie, kto to jest? Jezus odparł: «To ten, dla którego umaczam kawałek chleba, i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty” (J 13,25-26). Gest Jezusa jest niezwykłym wyrazem dyskrecji i miłości. Trzeba bowiem pamiętać, iż w kulturze Bliskiego Wschodu szczególnym gestem życzliwości i przyjaźni jest podanie współbiesiadnikowi chleba – przełamanie się z nim chlebem. „Gest Jezusa nie jest udawaniem, którego celem jest ukrycie zdrajcy, ale najwyższym znakiem Jego miłości do niego: zdrajcą jest ten, dla którego Pan zanurza siebie samego w śmierci, oddając zań życie”[18].

Gest Jezusa jest gestem przyjaźni – miłości. Przez niego Jezus chce skłonić Judasza do opamiętania się, do refleksji, do zawrócenia z obranej drogi zdrady. Judasz mógł się przekonać, że jest jeszcze czas na zmianę decyzji, jest czas na zawrócenie ze złej drogi. Judasz jednak pozostaje nieporuszony. Wtedy wchodzi w niego szatan.

Słowa Jezusa: „Co chcesz czynić, czyń prędzej, nie są zachętą do zdrady, nie pospieszają Judasza. Jezus pragnie przyspieszyć czas zbawienia. Św. Augustyn stwierdzi, iż Jezus powiedział „«Co chcesz czynić, czyń prędzej!»; nie po to, aby srożąc się, domagał się zguby wiarołomcy, lecz by przyspieszyć zbawienie wierzących – bo był wydany za winy nasze, a umiłowawszy Kościół, siebie wydał za niego”[19].

Uczniowie nie rozumieli ani gestu Jezusa, ani rozmowy między Mistrzem a Judaszem. Wydawało się im, iż Jezus polecił temu, który miał pieczę nad trzosem, by zakupił coś na nadchodzące święta, inni, by dał coś ubogim. Tymczasem Judasz poszedł nie tyle zakupić coś na święta, co raczej poszedł, by „sprzedać” Tego, który jest konieczny na ofiarę świąteczną. Nie poszedł by dać „coś” ubogim, ale by dać ciało Syna posiadające wszystkie skarby mądrości i umiejętności, w którym zamieszkuje cała pełna bóstwa (Kol 2,3. 9).

Całą scenę św. Jan kończy stwierdzeniem, iż Judasz po spożyciu kawałka chleba natychmiast wyszedł, po czym dodaje: „A była noc” (J 13,30). Tam bowiem gdzie jest zdrada, tam jest ciemność. Mrok ogarnia zdrajcę, i nie jest to tylko ciemność fizyczna, ale o wiele bardziej ciemność – noc duchowa. Jest to czas działalności Złego.

Według niektórych komentatorów Pan Jezus podał Judaszowi Chleb Eucharystyczny i na skutek świętokradzkiego przyjęcia Eucharystii szatan ostatecznie zawładnął duszą Judasza. Wydaje się jednak, iż Judasz nie był już obecny w chwili ustanowienia Najświętszego Sakramentu. Dwie pierwsze bowiem ewangelie umieszczają słowa ustanowienia Eucharystii dopiero po ujawnieniu zdrajcy (zob. Mk 14,22-25; Mt 26,26-29)[20].

 

Pojmanie w Getsemani

Noc – symboliczne wskazanie, iż jest to czas działalności Złego – towarzyszy także pojmaniu Jezusa w Ogrodzie Oliwnym. Po ostatniej wieczerzy Jezus wraz z Jedenastoma udał się swoim zwyczajem na Górę Oliwną, aby tam modlić się. Według przekazu trzech pierwszych ewangelii, gdy Jezus zachęcał swoich uczniów do czuwania, by trwali z Nim na modlitwie, pojawił się Judasz. Według świadectwa św. Piotra, zapisanego przez Ewangelię św. Marka Jezus rzekł do uczniów: „Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca». I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A zdrajca dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie!». Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: «Rabbi!», i pocałował Go” (Mk 14,41-45).

Judasz wraz z uzbrojonymi w miecze i kije przychodzi do Jezusa. Dobrze znał miejsce w którym Mistrz miał zwyczaj modlić się. Ewangelista określa Judasza mianem „jeden z Dwunastu”. Judasz bowiem wciąż był jednym z wybranych i umiłowanych przez Jezusa. Wciąż też mógł wrócić na stronę dobra, mógł porzucić drogę zła.

Przystępujący do Jezusa Judasz, zgodnie z tradycją Bliskiego Wschodu, wita Go pocałunkiem, który jest znakiem czułości, przyjaźni. Być może wybrał taki znak, by pozostali uczniowie nie rozpoznali zdrady, którą zamierzył. Znak przyjaźni, symbol zażyłości staje się dla Judasza znakiem zdrady. Niektórzy komentatorzy podkreślają, iż św. Marek zaznacza, że Judasz wybrał najstraszliwszy znak zdrady – pocałunek. Znak, który był zwykle oznaką szacunku i uczucia, jakie się żywi do kochanego nauczyciela. W przekazie aresztowania ewangelista, pisząc o owym pocałunku, nie używa jednak zwykłego określenia pocałunku – filein. Gdy mówi się o tym, jak Judasz podszedł i pocałował Jezusa, używa greckiego słowa katafilein – podkreślając intensywny charakter uczynku. Takim słowem określa się pocałunek, jakim obdarzają się zakochani. Znak zatem zdrady Judasza nie był jedynie formalnym pocałunkiem szacunku. Był to pocałunek miłosny[21].

Ustalając z przybywającymi znak zdrady Judasz także dodaje, by uzbrojeni w kije i miecze chwycili Jezusa i prowadzili Go ostrożnie. Być może obawiał się, że Jezus może się wymknąć wykorzystując swoją cudotwórczą moc. Judasz chciał całe dzieło doprowadzić do końca[22]. Nie wydaje się, by owo „ostrożnie” miało na względzie bezpieczeństwo Jezusa.

W Pierwszej Ewangelii przychodzący do Jezusa uczeń, wita Go pozdrowieniem „Chaire” – witaj, raduj się (Mt 26,49). Tym samym pozdrowieniem, którym potem będą zwracali się do Jezusa ironicznie żołnierze w czasie naigrawania się (Mt 27,29). Judasz – również przez to ironiczne pozdrowienie, wiąże i identyfikuje się z oprawcami Mistrza.

W przekazie św. Mateusza przychodzącemu Judaszowi Jezus stawia pytanie: „Przyjacielu, po coś przyszedł?”, choć inni owo pytanie Jezusa rozumieją w sensie wypełnienia: „Judaszu, po to przyszedłeś”. Niewątpliwie zwracając się do Judasza Jezus potwierdza, iż oddaje się w ofierze – mówi: „niech się stanie”. Niektórzy słuchając słów Jezusa podkreślają, iż nawet w godzinie zdrady, Jezus z miłością zwraca się do Judasza. Jakby chciał mu dać kolejną szansę zmiany decyzji – nawrócenia[23]. Św. Łukasz zapisze, iż Jezus rzekł do Judasza „Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?” (Łk 22,48), tuż przed samym pocałunkiem. W ten sposób Autor Trzeciej Ewangelii pokazuje, iż Jezus wiedział dlaczego Judasz chciał Go pocałować. Wiedział – ale też chciał mu dać po raz kolejny sposobność, by zawrócił z drogi zła.

Według św. Jana, przybywającym zbrojnym wraz z Judaszem Jezus postawił pytanie: „Kogo szukacie” (J 22,4). Żołnierze odpowiadają, ale Judasz milczy – choć powinien odpowiedzieć – Ciebie szukamy. Judasz jednak, w przekazie Czwartej Ewangelii, nie był w stanie wypowiedzieć żadnego słowa.

Funkcja Judasza w wydarzeniu pojmania była podwójna. Po pierwsze poinformował, gdzie i kiedy można pochwycić Jezusa, unikając możliwych zamieszek między ludźmi (Mt 26,4-5). Wskazał także Jezusa między uczniami, przez co umożliwił i ułatwił Jego pojmanie. Judasz zaproponował, poinformował, zaprowadził i wskazał Jezusa. Można by rzec dopełnił wszelkich starań, by Jezus został pojmany.

 

Zgrzeszyłem…

O przemianie Judasz i jego tragicznym końcu dowiadujemy się z przekazu Pierwszej Ewangelii, który powstał w oparciu o ustną tradycję[24]. Św. Mateusz zapisuje, iż po skazaniu Jezusa na śmierć i zaprowadzeniu Go do Piłata (Mt 27,1-2), „Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: «Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew». Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za Pole Garncarza, jak mi Pan rozkazał” (Mt 27,3-10).

Niewątpliwie Judasz wyraził skruchę – a przynajmniej żal za swój czyn. Niewątpliwie wyznał popełnione zło mówiąc: „Zgrzeszyłem wydając krew niewinną” (Mt 27,4). Oddał także pieniądze – a zatem dokonał zadośćuczynienia. Niestety nie zwrócił się jednak ku Bogu, a jego straszliwy czyn dowodzi, iż zabrakło mu ufności w Boże miłosierdzie. Uczynił wszystko z wyjątkiem zwrócenia się do Jezusa. Inaczej niż skruszony Piotr, który odwołał się z ufnością do Boga licząc na przebaczenie. Judasz inaczej – on chciał sam wykonać coś od siebie, dlatego zwrócił się do arcykapłanów i starszych, by im oddać zapłatę za wydanie Jezusa.

Warto zwrócić uwagę, iż Judasz widząc, że został wydany wyrok śmierci na Jezusa i że przekazano Go w ręce namiestnika rzymskiego, zdjęty żalem pojawił się przed Najwyższą Radą w celu powstrzymania biegu wydarzeń. Taki sens ma wydanie tam przez niego świadectwa niewinności skazańca, co zgodnie Talmudem powinno było doprowadzić do zawieszenia wykonania wyroku i do powtórnego rozpatrzenia sprawy[25].

Wyznanie Judasza przed arcykapłanami ma znamiona szczerego wyznania. Judasz nie pomniejsza swojej winy, mówiąc że się pomylił, ale stwierdza z całą mocą „zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną”. Nie próbuje zrzucić też winy na innych. Wręcz wyznaje prawdę określając Jezusa wyrażeniem: „niewinna krew”. A właśnie wylanie niewinnej krwi uchodziło w Izraelu za wielki grzech (zob. Pwt 27,25; 1 Sm 19,5; Ps 94,21). Słuchający jednak wyznania Judasza są całkowicie obojętni: „Co nas to obchodzi”. Rozpacz Judasza jest zupełna. Odrzucony przez kapłanów i starszych, porzuca krwawe pieniądze i odchodzi. Odchodzi od starszych i arcykapłanów, ale odchodzi także od Jezusa.

Całość Mateuszowego opisu wieńczy straszliwy finał życia Judasza – powieszenie. Ewangelista nie podaje oceny samobójczego czynu Judasza. Tak on jednak jak i adresaci jego dzieła dobrze wiedzą, że zgodnie z Prawem „wiszący jest przeklęty przez Boga” (Pwt 21,23).  Grzechów Judasza można wyliczyć wiele. Ale szczególnym było pragnienie zapłacenia za swój grzech bez odwołania się do miłosierdzia Bożego. Judasz bowiem odrzucił definitywnie miłość, która miłuje za darmo. Judasz uznał w Jezusie niewinnego człowieka, ale tylko człowieka. „Judasz bardziej zgrzeszył rozpaczą niż zdradą Chrystusa, ponieważ rozpacz jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, przeciwko samemu Bogu, tj. przeciwko nieskończonej dobroci miłosierdzia Boga”[26].

Zgodnie ze Złotą Legendą, usta Judasza zostały od dotknięcia Jezusa uświęcone, dlatego jego czarna dusza nie mogła wyjść ustami, ale poprzez rozdarte wnętrzności[27]. Wspominając smutne dzieje Judasza Apostoł Piotr powie: „wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi” (Dz 1,16-19).

Ojciec święty Benedykt XVI patrząc na tajemnicę Judasza pyta: dlaczego Judasz zdradził Jezusa. „niektórzy za przyczynę uważają jego zachłanność na pieniądze. Inni opowiadają się za wyjaśnieniami o charakterze mesjańskim: Judasz rozczarował się widząc, że Jezus nie włączał do swojego programu wyzwolenia politycznego i zbrojnego swego kraju. W rzeczywistości teksty ewangeliczne zwracają uwagę na inny aspekt: Jan mówi wyraźnie, że „diabeł (…) nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał” (13,2). W ten sposób wykracza się poza uzasadnienia historyczne i za podstawę wyjaśnień przyjmuje się osobistą odpowiedzialność Judasza, który nieszczęśliwie uległ pokusie Złego. W każdym razie zdrada Judasza pozostaje tajemnicą. Jezus traktował go jako przyjaciela (por. Mt 26,50), jednak zachęcając, by szedł za Nim drogą błogosławieństw, nie naruszał jego woli, nie chronił przed pokusami szatańskimi, szanując ludzką wolność”[28].

 

Złota legenda

Postać Judasza wiele razy pojawia się w literaturze apokryficznej oraz w starych legendach[29]. Dużo szczegółów z dziejów Judasza poznajemy z trzynastowiecznej łacińskiej wersji Złotej legendy autorstwa dominikanina Jakuba de Voragine[30]. Życiorys Judasza został tu przedstawiony w Żywocie świętego Macieja, co jest o tyle zrozumiałe, iż właśnie Maciej zajął miejsce Judasza w gronie Dwunastu. Według przekazu tej legendy w Jerozolimie żyło małżeństwo – Cyborea i Ruben. Pewnej nocy Cyborea miała sen, że porodzi dziecko, które przyniesie nieszczęście dla Izraela: „Śniło mi się, że urodziłam syna – zbrodniarza, który stał się przyczyną zagłady całego narodu”. Po długich namysłach małżonkowie postanowili chronić swój naród, stąd też po urodzeniu dziecka wraz mężem włożyli je do koszyka i wrzucili w morze. Koszyk z dzieckiem dopłynął do wyspy Skariot, gdzie znalazła je królowa kraju. Nie mogąc mieć potomstwa, przygarnęła znalezione dziecko, głosząc, iż je porodziła. Jak przekazuje legenda całe królestwo napełniło się radością z narodzenia następcy tronu. Wkrótce jednak królowa porodziła własne syna. Obaj chłopcy dorastali wspólnie. Judasz jednak nieustannie krzywdził królewskiego syna. Po pewnym czasie wydało się, iż Judasz nie był prawowitym synem królewskim. Ogarnięty wstydem i złością Judasz zabił swojego przybranego brata, syna królewskiego. Obawiając się zaś kary śmierci za swoją zbrodnię, uciekł do Jerozolimy z ludźmi wiozącymi daninę dla świątyni jerozolimskiej. Po przybyciu zaś do Jerozolimy  wstąpił na służbę namiestnika Piłata. Piłatowi miał bardzo odpowiadać charakter Judasza. Autor legendy podkreśla, iż „swój ciągnie do swojego”. Stąd też bardzo szybko Judasz miał stać się zarządcą dworu Piłata. Pewnego dnia Piłat bardzo zapragnął skosztować owoców z sąsiadującego z jego włościami ogrodu. Judasz, gdy się o tym dowiedział, poszedł do ogrodu, by ukraść jabłka. Złodzieja zobaczył jednak właściciel – Ruben – prawowity ojciec Judasza, który myślał, że jego syn zginął. W bójce Judasz zabił Rubena. Wszyscy jednak myśleli, iż Ruben zmarł śmiercią naturalną. Piłat chcąc nagrodzić swojego sługę z jego poświęcenie, oddał mu posiadłość Rubena wraz z żoną. Po pewnym czasie wyszło na jaw, iż Judasz jest jej synem i że zabił swojego ojca. Za namową matki uciekł do Jezusa.

Jak przekazuje Złota Legenda: „Pan nasz przyjął Judasza za swego ucznia, potem uczynił jednym z Apostołów i okazał mu tak wielkie zaufanie i miłość, że obrał swoim szafarzem tego, który później go zdradził. Nosił więc Judasz sakiewkę i kradł, co dawano Chrystusowi Panu”[31]. W dalszej części średniowieczny przekaz nawiązuje do biblijnych dziejów Judasza i przechodzi do omówienia dziejów św. Macieja – następcy Judasza we wspólnocie Dwunastu.

Według fragmentów koptyjskich[32] podczas cudownego rozmnożenia chleba Jezus znając niegodziwość Judasza miał pominąć go i nie dać mu chleba do dzielenia: „Jezus wziął chleby, złożył dzięki, podzielił je i dał swoim Apostołom, aby ci je zanieśli tłumom. Ostatni miał otrzymać chleby w udziale Judasz. Andrzej rzekł do Jezusa: „Mistrzu, kiedy przeszło do ich podzielenia tej rzeszy, Judasz nie otrzymał jakiegokolwiek dziedzictwa w chlebach: chcesz więc abyśmy mu je dali?” … [Jezus odpowiedział] .. Ten zaiste, komu nie dałem moimi rękami udziału w dziedzictwie, nie jest godny uczestniczenia w moim dziele. Z drugiej zaś strony on nie troszczy się o rozdawanie ubogim, ale zajmuje się swoim trzosem. [Wybór tego], który uczestniczy w moim ciele stanowi tajemnicę Ojca”.

Szczególnym tekstem kreślącym postać Judasza jest tzw. Ewangelia Judasza. Dziełko powstałe około II lub III wieku z inicjatywy grup gnostyckich. Dla tych sekt ciało było czymś złym i należało się z niego wyzwolić. Stąd też Judasz – który miał otrzymać od Jezusa szczególne oświecenie i wiedzę – pomógł Jezusowi zbawić świat zdradzając Go. Sam też otrzymał nagrodę za zdradę – powieszenie. Tekst ten przez długie wieki był zaginiony. Odnaleziony został w Egipcie w 1978 roku.

 

Za Judasza…. wybór Macieja

Według przekazu Dziejów Apostolskich, pierwszym działaniem wspólnoty uczniów Chrystusa było uzupełnienie grona Dwunastu. Po wniebowstąpieniu, gdy Apostołowie „wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1,12-14). Po przypomnieniu straszliwego czynu Judasza, który zaliczał się do wspólnoty Apostołów i miał udział w apostolskim posługiwaniu, Apostoł Piotr stwierdził: „Napisano w Księdze Psalmów: Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie! Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania». Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą». I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów” (Dz 1,20 – 2,1).

Wydaje się, iż Apostołowie sądzili, że jak na czele pokoleń żydowskich stało dwunastu potomków patriarchy Jakuba, tak na czele nowych pokoleń powstałych na skutek nowego przymierza z Bogiem, przymierza przez krew Jego Syna Jezusa Chrystusa, również powinno stać Dwunastu uczniów Chrystusa. Dwunastu bowiem Apostołów ustanowił sam Chrystus. Skoro zaś liczba ta została zdekompletowana przez zdradę i odejście Judasza, w zamyśle Piotra i kolegium należało wspólnotę przed rozejściem się po świecie uzupełnić. W przekładzie Wulgaty św. Hieronim zapisze: „biskupstwo jego niech przejmie inny”[33].

Według przekazu Dziejów Apostolskich w wieczerniku zgromadziło się około stu dwudziestu uczniów (Dz 1,15). Przed nimi stanęło dwóch kandydatów, którzy spełniali dwa warunki: byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa oraz Jego życia i nauki przez cały okres publicznej działalności. Wyboru dokonano przez losowanie, zdając się w ten sposób na opatrzność i wskazanie Boga. Samo losowanie poprzedziła wspólna modlitwa. Modlitwa ta podkreśla, iż to Bóg jest Tym, który wybiera dwunastego apostoła.

Boże wskazanie padło na Macieja. Greckie imię Matthias to skrócona forma, która pochodzi od hebrajskiego imienia Mattayah, czyli „dar Jahwe”. Niewątpliwie w dziele Łukaszowym imiona odpowiadają roli pojawiających się postaci. Rzeczywiście, Maciej był dla wspólnoty Kościoła „darem Pana”.

O dziejach i pracy apostolskiej Macieja pisma nowotestamentalne milczą[34]. Informacje o ostatnim z Dwunastu można czerpać z legend i przekazów. Według nich Maciej miał pochodzić z pokolenia Judy. Miał urodzić się w zamożnej rodzinie osiadłej w Betlejem. Według Złotej Legendy: „Udoskonalił się w cnotach tak dalece, że stał się zdolny do pojmowania, skłonny do miłosiernych uczynków, skromny w pomyślności, wytrwały i nieustraszony wobec przeciwności. Był wykształcony w prawie, czysty w sercu, w myślach roztropny, w rozwiązywaniu zagadnień z Pisma Świętego bystry, w radach przewidujący, w kazaniach wymowny”[35].

Według Euzebiusza z Cezarei Maciej miał być jednym z 70 uczniów Jezusa (zob. Łk 10,11). Miał głosić Dobrą Nowinę najpierw w Judei, potem w Etiopii, a wreszcie w Kolchidzie (w Azji Mniejszej). Według niektórych przekazów w Macedonii rozkazano Maciejowi wypić  truciznę powodującą ślepotę. On jednak dzięki wierze w Chrystusa nie tylko nie oślepł, ale przywrócił wzrok licznym niewidomym, którzy przed nim wypili trujący napój. Nauczając w Judei Maciej czynił wiele cudów – uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych. Został przez to znienawidzony przez Żydów, którzy postawili go jako bluźniercę przed arcykapłanem Ananiaszem. Arcykapłan bluźniąc Jezusowi zawezwał Macieja, by ten odwołał swoją naukę i wyparł się Jezusa. Apostoł miał jednak mu odpowiedzieć: „Wy mi bluźnierstwo zarzucacie, a ja szczycę się tym, że jestem chrześcijaninem! Wierzę, że Jezus Nazareński, któregoście umęczyli, jest prawdziwym Synem Bożym, równie wieczny i wspaniały, jak Ojciec; to wyznaję sercem i ustami aż do zgonu mego!, na to odpowiedział mu Ananiasz: Zbluźnił Bogu, ukamienujcie go!” [36].

Gdy kamienowany Maciej upadł na ziemię miał do niego podejść rzymski żołnierz, który uciął mu głowę toporem, gdyż Żydzi nie mieli prawa karać śmiercią. Śmierć męczeńską Maciej miał ponieść w Jerozolimie.

Wśród tekstów apokryficznych zachowały się fragmenty Ewangelii św. Macieja oraz Dzieje Macieja. Oba pisma, które powstały około III wieku, mają wyraźny charakter gnostycki.

Relikwie św. Macieja miała odnaleźć św. Helena. Obecnie mają się one znajdować w Trewirze, w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie, oraz w Padwie w bazylice św. Justyna. W ikonografii św. Maciej przedstawiany jest z siekierą bądź halabardą oraz z Ewangelią wg św. Mateusza.

Pisząc o św. Macieju ojciec św. Benedykt podkreśla: „O nim wiemy tylko tyle, że był świadkiem całej ziemskiej działalności Jezusa (por. Dz 1,21-22), dochowując Mu wierności do końca. Do tej wielkiej wierności dołączyło się później Boże powołanie, by zajął miejsce Judasza, jakby dla zrekompensowania jego zdrady. Wyciągamy stąd ostatnią naukę: nawet jeśli w Kościele nie brakuje chrześcijan niegodnych i zdrajców, każdy z nas musi być przeciwwagą dla popełnianego przez nich zła przez składanie przejrzystego świadectwa Jezusowi Chrystusowi, naszemu Panu i Zbawicielowi”[37].

 

[1] Zob. J. Gnilka, Jezus z Nazaretu, Kraków 2005, s. 230.

[2] Zob. Cz. Bartnik, Judasz Iskariota – historia i teologia, „Collectanea Theologica” 58(1988), z. 2, s. 5.

[3] Zob. Benedykt XVI, Apostołowie i pierwsi uczniowie Jezusa, Kraków 2008, s. 92.

[4] Według Septuaginty taka miejscowość była także w Moabie (zob. LXX Jr 31,24).

[5] Zob. J.B. Szlaga, Co Pismo św. mówi o zdradzie Judasza? „Ethos” 17(2004), s. 90.

[6] Zob. W Zaleski, Apostołowie Jezusa Chrystusa, Poznań – Warszawa – Lublin 1966, s. 213.

[7] J.B. Szlaga, Co Pismo św. mówi o zdradzie Judasza?, s. 92.

[8] Zob. Judasz Iskariota, Encyklopedia katolicka, t. 8, Lublin 2000, kol. 212.

[9] Zob. H. Ordon, Anatomia Judaszowej zdrady, „Etos” 17(2004), n. 1-2, s. 100.

[10] Zob. J. Mędala, Ewangelia według św. Jana. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz, Częstochowa 2009, s. 620.

[11] Zob. S. Fausti, Rozważaj i głoś Ewangelię. Wspólnota czyta i rozważa Ewangelię wg św. Jana. Tom 1, Kraków 2004, s. 233.

[12] Zob. Cz. Bartnik, Judasz Iskariota – historia i teologia, s. 5-6.

[13] Zob. Augustyn, In Evangelium Johannis tractatus, 50,10.

[14] Zob. F. Mickiewicz, Ewangelia według św. Łukasza. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz, Częstochowa 2012, s. 424-425.

[15] Zob. Cz. Bartnik, Judasz Iskariota – historia i teologia, s. 6.

[16] Zob. J.B. Szlaga, Co Pismo św. mówi o zdradzie Judasza?, s. 94-95.

[17] Zob. S. Fausti, Rozważaj i głoś Ewangelię. Wspólnota czyta i rozważa Ewangelię wg św. Jana. Tom II, Kraków 2005, s. 24.

[18] S. Fausti, Rozważaj i głoś Ewangelię. Wspólnota czyta i rozważa Ewangelię wg św. Jana. Tom II, s. 34.

[19] Augustyn, In Evangelium Johannis tractatus , 62,4.

[20] Sprawa jednak nie jest w pełni jednoznaczna, gdyż św. Łukasz zapowiedź zdrady umieszcza po ustanowieniu Najświętszego Sakramentu (Łk  22,19-20). Zob. W Zaleski, Apostołowie Jezusa Chrystusa, s. 211.

[21] Zob. W. Barclay, Ewangelia według św. Marka, Poznań 2002, s. 268.

[22] Zob. S. Fausti, Rozważaj i głoś Ewangelię. Katecheza narracyjna Ewangelii według św. Marka, Kraków 2002, s. 509.

[23] Zob. A. Paciorek, Ewangelia według świętego Mateusza, rozdziały 14 – 28. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz, Częstochowa 2008, s. 584-585.

[24] Zob. H. Ordon, Anatomia Judaszowej zdrady, s. 108-109.

[25] Zob. Traktat Sanhedryn 6,1.

[26] Dionizjusz Kartuz, In Quattuor Evangelistas enarrationes, 302.

[27] Zob. A. Paciorek, Ewangelia według świętego Mateusza, rozdziały 14 – 28, s. 589.

[28] Benedykt XVI, Apostołowie i pierwsi uczniowie Jezusa, 93-94; zob. Zob. H. Ordon, Anatomia Judaszowej zdrady, s. 98-103.

[29] Zob. M. Starowieyski, Teksty do poznania legendy Judasza, „Warszawskie Studia Teologiczne” 17(2004), s. 65-88.

[30] Zob. Jakub de Voragine, Złota legenda, Warszawa 1955, s. 137-139.

[31] Jakub de Voragine, Złota legenda, s. 139.

[32] Zob. M. Starowieyski, Teksty do poznania legendy Judasza, s. 75.

[33] Zob. J.B. Szlaga, Co Pismo św. mówi o zdradzie Judasza?, s. 91.

[34] Zob. Maciej apostoł, w: Encyklopedia katolicka, t. 11, Lublin 2006, kol 703-705; R. Mazurkiewicz, Apostoł Dwunastej godziny. Święty Maciej versus Judasz w kaznodziejstwie staropolskim (rekonesans), w: Ars bene vivendi, red. E. Buszewicz, L. Grzybowska, Kraków 2017, s. 198-215.

[35] Jakub de Voragine, Złota legenda, 141-142.

[36] Jakub de Voragine, Złota legenda, s. 141.

[37] Benedykt XVI, Apostołowie i pierwsi uczniowie Jezusa, s. 93.

 

 

 

 

 


ks. dr hab. Piotr Łabuda, prof. Uniwersytetu Papieskiego
Jana Pawła II w Krakowie,
wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie,
moderator Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II,
redaktor serii biblijnej Krąg Biblijny,
przewodnik po Ziemi Świętej

 

Patronat medialny:

Gdy dwanaście mnożymy przez trzy…