Aktualności

NEWMAN – ŚWIĘTY DLA NAS, INSPIRACJA 10

 

 

LEAD, KINDLY LIGHT…

to jeden z najbardziej znanych hymnów św. Jana Henryka kard. Newmana COr, napisany w 1833 r. Po raz pierwszy opublikowany w British Magazine w 1834 r., opublikowany ponownie w Lyra Apostolica w 1836 r. Prezentujemy zestawienie 3 tłumaczeń na język polski. 

Czas, który przeżywamy, papież Franciszek opisał słowami: ” Od tygodni wydaje się, że zapadł wieczór. Na naszych placach, ulicach i miastach zebrały się gęste ciemności; ogarnęły nasze życie, wypełniając wszystko ogłuszającą ciszą i posępną pustką, która paraliżuje wszystko na swej drodze.” /słowa wygłoszone 27 marca 2020 r. przed błogosławieństwem „Urbi et orbi” na placu św. Piotra/.

Może potrzeba byśmy zawołali słowami Newmana: “Promieniem Twym, rozjaśnij pierwszy krok.”



Prowadź mnie, Światło, swą błogą opieką,

         Światło odwieczne!


Noc mroczna, dom mój tak bardzo daleko,

         Więc Ty mnie prowadź.



Nie proszę rajów odległych widoku,

starczy promyczek dla jednego kroku.



Nie zawsze tak się modliłem jak teraz,

         Światło odwieczne.


Sam chciałem widzieć, sam chciałem wybierać

         Swą własną drogę.



Pomimo trwogi łaknąłem barw świata

Ufny w swą siłę. Przebacz tamte lata.



Tyś zawsze trwało, gdym przez głuchą ciemność,

         Przez bór, pustynię
Błąkał się dumny. O, czuwaj nade mną,
         Aż noc przeminie,





Aż świt odsłoni te drogie postacie,

Którem ukochał niegdyś, którem stracił.




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



tekst pochodzi z: John Henry Newman, Rozmyślania i modlitwy, Warszawa 1973;

tłumaczenie: Zygmunt Kubiak



Błogosławione Światło, prowadź!



Otacza mnie
bezkresny mrok.
A dom daleko – w której stronie? –


Pokaż mi, gdzie postawić krok.
Bylebym tylko widzieć mógł
Kawałek ziemi u mych stóp.





Nie zawsze o to Cię prosiłem;
Sam wyznaczałem sobie szlak.
Pomimo lęku, czułem siłę:


Chciałem poznawać wielki świat.




Ale to przeszłość. Dziś już nie.
Wybacz mi to i prowadź mnie.






Tak długo już nade mną czuwasz!
Będziesz prowadzić dalej, wiem.
Przez bagna, knieje i bezdroża,
Aż minie noc i wstanie dzień.





I ujrzę te anielskie twarze,
O których od tak dawna marzę.








 

 

 

 

 

 

 

 

 



1833 Przełożył Antoni Libera

tekst z Gościa Niedzielnego 43/2019 z dnia 24. 10. 2019 r. 



Prowadź mnie światło opieką błogą Twą.

Poprowadź mnie!


Noc ciemna trwa, mój dom daleko stąd,

Poprowadź mnie!



Nie proszę Cię o wytężony wzrok,

Promieniem Twym rozjaśnij pierwszy krok.

 


Wzbraniałem się modlitwą błagać Cię:

„Poprowadź mnie!”


Sam chciałem wciąż wybierać drogi swe.

Poprowadź mnie!


Kochałem zgiełk, choć strach dokuczał mi

Sam chciałem żyć. Zapomnij tamte dni!

 


Twej mocy blask umacniał każdy ruch

Więc prowadź mnie!

Niech skończę bieg przez bezkres wątłych dróg

Nim minie noc!



O świcie wzbudź anielskich twarzy chór,

Bym kochał znów, co stracił upór mój.



Gdy miota mną rzek niespokojnych prąd,

Ty pośpiesz się!

Zbawco mój wskaż, gdzie jest ojcowski dom,

I wprowadź mnie!

Tam wolny już od trudów ziemskich chwil

Twój błogi blask na wieki będę czcił!



 



tłumaczenie:
ks. Mateusz Kiwior COr