Aktualności,  Majówka z Kardynałem,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Majówka z Kardynałem 08



8 maja
Virgo Veneranda – Panna Czcigodna

 

Słowo „czcigodny” stosujemy przeważnie do tego, co jest stare. Dlatego, że przeważnie tylko to, co jest stare, ma owe właściwości, które budzą uwielbienie albo szacunek.

Tylko wielkie dzieje, wielki charakter, dojrzałość cnoty, dobroć, doświadczenie budzą w nas szacunek, a te cechy na ogół nie mogą należeć do młodych.

Zasada ta jednak przestaje się sprawdzać, kiedy zastanawiamy się nad świętymi. Krótkie życie jest u nich długie. W tym sensie Pismo święte powiada: „Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i nie mierzy się jej liczbą lat: sędziwością u człowieka – mądrość, a miarą starości – życie nieskalane”. Człowiek sprawiedliwy, gdy śmierć go zagarnie, będzie zażywał spoczynku: „Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele”.

Był nawet taki pisarz pogański, który o świętych nic nie wiedział, a jednak twierdził, że nawet dzieciom, wszystkim dzieciom należy się wielki szacunek, a to dlatego, że są jeszcze niewinne. Jest to przekonanie bardzo szeroko odczuwane i wyrażane we wszystkich krajach; do tego stopnia, że widok tych, którzy jeszcze nie zgrzeszyli (to znaczy tych, którzy jeszcze nie żyli dostatecznie długo, aby uwikłać się w grzechy śmiertelne), nieraz samą tylko mocą owej uśmiechniętej, niewinnej młodości zatrzymał i odwrócił od występnych zamiarów niejednego rozbójnika, a nawet mordercę, napełnił go nagłym lękiem i przywiódł go jeśli nie do żalu, to przynajmniej do zmiany zamiarów.

A przechodząc od myśli o najniższych istotach do myśli o Tym, który Najwyższy jest, cóż powiemy o wiekuistym Bogu (jeśli w ogóle cokolwiek możemy dorzecznie o Nim mówić), jak nie to, iż On, właśnie dlatego, że wiekuisty jest, zawsze jest młody, bez początku, a więc również bez zmiany, zawsze w pełni i doskonałości niepojętych swych atrybutów, zupełnie taki sam teraz, jak i przed milionami lat. Słusznie Pismo mówi o Nim, że jest odwieczny, a więc godny nieskończonej czci; nie potrzebuje jednak tego, żeby dopiero odwieczność w cześć Go odziała; w istocie nie ma On żadnej z owych ludzkich oznak dostojeństwa, które natchnieni autorzy muszą Mu symbolicznie przypisywać, abyśmy odczuli tę głęboką cześć i korną trwogę, jakie powinny towarzyszyć każdej naszej myśli o Nim.

To również – w takim zakresie, w jakim stworzenie może być do Stwórcy swego podobne – odnosi się do Matki Bożej. Niewysłowiona Jej czystość i całkowita wolność od najlżejszej choćby zmazy grzechu, Niepokalane Jej Poczęcie i wieczne dziewictwo – te Jej przywileje (pomimo niezwykle młodego Jej wieku w owym czasie, gdy Gabriel do Niej przybył) tak są wielkie, że wołamy proroczymi słowami Pisma świętego, z lękiem kornym i z radością ogromną: „Tyś wywyższeniem Jeruzalem, Tyś chlubą wielką Izraela, Tyś dumą wielką naszego narodu”. „Niech Cię Pan Wszechmogący błogosławi na wieczne czasy”.




tekst pochodzi z: John Henry Newman, Rozmyślania i modlitwy, tłum. Z. Kubiak, Warszawa 1973