Newman – święty dla nas, inspiracja 141

Z Canterbury do Rzymu
Justyna Majewska-Michy
180 lat temu John Henry Newman, nowo ogłoszony Doktor Kościoła z wiktoriańskiej Anglii, konwertował z anglikanizmu na katolicyzm.
9 października 1845 roku Newman definitywnie opuścił struktury narodowego Kościoła Anglii (Church of England), którego serce od stuleci bije w Canterbury. Z miejscem tym, przesiąkniętym wonią historii, związani byli św. Augustyn – mnich benedyktyński określany mianem apostoła Anglii i św. Tomasz Becket – męczennik niepodzielonego Kościoła angielskiego. Przywołując słowa premiera Zjednoczonego Królestwa Williama Ewarta Gladstone’a, rok 1845 odznaczał się największym zwycięstwem, jakie Kościół rzymski odniósł od czasów reformacji.
Augustyn czasów współczesnych
John Henry Newman pracując nad swoją autobiografią o znamiennym tytule „Apologia pro vita sua”, będącą obroną własnych przekonań religijnych i wyjaśniającą motywy konwersji, czerpał inspirację z „Wyznań” św. Augustyna z Hippony. Biskupa z dzisiejszej algierskiej Annaby nazywał „jedną z naczelnych wyroczni Starożytności”. Newman swoje przejście do Kościoła rzymskokatolickiego poetycko porównał do „przybycia do portu po wzburzonym morzu”. Konwertując, odczuwał błogi spokój ducha. Nie dręczyły go żadne wątpliwości co do podjętej decyzji. Nie odczułem przy nawróceniu jakiejkolwiek zmiany intelektualnej czy moralnej, która by wywierała ucisk na mój umysł. Nie uświadamiałem sobie, bym miał mocniejszą wiarę w fundamentalne prawdy Objawienia – wyznał na kartach autobiograficznego dzieła, które przywróciło mu utraconą sławę. Wiktoriańskiego teologa można określić mianem „Augustyna czasów współczesnych”, gdyż podobnie jak biskup z Hippony był jednym z najważniejszych myślicieli w historii Kościoła. Obaj uprzednio błądząc, weszli na drogę do świętości.
Na łono Kościoła rzymskokatolickiego Johna Henry’ego Newmana wprowadził nazywany „drugim Augustynem z Canterbury” bł. Dominik Barberi. Znamienity wiktoriański myśliciel przed włoskim pasjonistą, który przyczynił się do jego nawrócenia, złożył wyznanie wiary. Barberi, wspominany w liturgii 27 sierpnia – dzień przed św. Augustynem z Hippony, w czasie swojej misyjnej posługi w Anglii nawiązywał kontakty z przedstawicielami odrodzenia religijnego w tym protestanckim wówczas kraju. Interesował się angielskimi konwertytami przybywającymi do Rzymu. Newman nazywał Barberi’ego „prostym świątobliwym człowiekiem, obdarzonym zarazem niezwykłymi zdolnościami”. 8 października 1845, tuż przed swoją konwersją, przyszły Doktor Kościoła nakreślił z Littlemore takie oto słowa: Oczekuję dziś wieczorem Ojca Dominika, Pasjonistę, który od młodości doszedł do wyraźnych i bezpośrednich pojęć, naprzód o krajach północy, potem o Anglii. Po 30 latach (prawie) czekania, został on, bez przyczynienia się do tego ze swej strony, przysłany tutaj. Ale mało miał do czynienia z nawróceniami. Widziałem go tu przez kilka minut w dzień św. Jana Chrzciciela ubiegłego roku.
W rzymskim porcie
Starożytność była dla Johna Henry’ego Newmana „twierdzą”, na której się opierał szukając prawdy. Rezydując w Littlemore, brał pod rozwagę zmianę wyznania. Coraz bardziej był przeświadczony o tym, iż macierzysty Kościół Anglii znajduje się w stanie schizmy oraz, że jego zbawienie zależy od przyłączenia się do Rzymu. Był to dramat duszy, gdyż Newman szczerze wyznawał, że nie darzył sympatią rzymskich katolików. Słyszał bowiem o nich same nieprzychylne opinie. Wątpliwości w kwestii prawowierności anglikańskiej konfesji piętrzyły się. W jednym z listów opieczętowanym datą 8 stycznia 1845 roku i zaadresowanym do przyszłej siostry wizytki John Henry Newman postawił retoryczne pytania, które nurtowały go od dłuższego czasu: Prostym pytaniem jest: czy mogę (jest to osobiste, nie, czy ktoś inny, ale czy ja mogę) być zbawionym w Kościele angielskim? Czy jestem bezpieczny, gdybym umarł dziś w nocy? Czy jest to śmiertelnym grzechem dla mnie, nie przyłączyć się do innej wiary?
Decyzja o zmianie konfesji, podyktowana uczciwą i dogłębną refleksją, była punktem zwrotnym w osobistej historii Johna Henry’ego Newmana. Wychowanie w ewangelickim nurcie anglikanizmu wykształciło w nim silną niechęć do katolików: Jeśli oni (katolicy) chcą nawrócić Anglię, niech pójdą boso do naszych przemysłowych miast i niech głoszą kazania ludziom. Od czasów reformacji mieszkańcy Wysp Brytyjskich postrzegali katolicyzm jako obcą religię, dlatego nawrócenie Newmana i zwrócenie się ku Rzymowi było wydarzeniem o doniosłym znaczeniu. Został niemal całkowicie odrzucony przez anglikański establishment. Wywołał równie wielkie poruszenie, co oburzenie, ogłaszając swoje przejście na katolicyzm. Od czasu, jak stałem się katolikiem – wyznaje autor „Apologii pro vita sua” – nie mam naturalnie żadnych dalszych dziejów moich poglądów religijnych do opowiedzenia. Mówiąc to, nie mam na myśli, by mój umysł próżnował lub bym zrezygnował z rozważania tematów teologicznych, lecz, że nie mam do zapisania żadnych zmian i że nie miałem jakichkolwiek niepokojów umysłu.

Justyna Majewska-Michy
organizator sympozjów naukowych i debat o charakterze ekumenicznym; niezależny publicysta; członek Polskiego Towarzystwa Historycznego; specjalizuje się w tematyce poświęconej Kościołowi anglikańskiemu i osobie Johna Henry’ego Newmana; jej drugim domem jest Francja;
to kolejny artykuł Autorki na filipini.eu




