Aktualności,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Newman – święty dla nas, inspiracja 22



św. Jan Henryk kard. Newman COr
Moc Krzyża 


Saint John Henry reflects on the humiliation of Christ and prays for the grace to be humble and to accept suffering, reproach and slander. He asks God never to set his heart on riches, power or reputation.

1.
MY God, who could have imagined, by any light of nature, that it was one of Thy attributes to lower Thyself, and to work out Thy purposes by Thy own humiliation and suffering? Thou hadst lived from eternity in ineffable blessedness. My God, I might have understood as much as this, viz. that, when Thou didst begin to create and surround Thyself with a world of creatures, that these attributes would show themselves in Thee which before had no exercise. Thou couldest not show Thy power when there was nothing whatever to exercise it. Then too, Thou didst begin to show thy wonderful and tender providence, Thy faithfulness, Thy solicitous care for those whom Thou hadst created. But who could have fancied that Thy creation of the universe implied and involved in it Thy humiliation? O my great God, Thou hast humbled Thyself, Thou hast stooped to take our flesh and blood, and hast been lifted up upon the tree! I praise and glorify Thee tenfold the more, because Thou hast shown Thy power by means of Thy suffering, than hadst Thou carried on Thy work without it. It is worthy of Thy infinitude thus to surpass and transcend all our thoughts.

2.
O my Lord Jesu, I believe, and by Thy grace will ever believe and hold, and I know that it is true, and will be true to the end of the world, that nothing great is done without suffering, without humiliation, and that all things are possible by means of it. I believe, O my God, that poverty is better than riches, pain better than pleasure, obscurity and contempt than name, and ignominy and reproach than honour. My Lord, I do not ask Thee to bring these trials on me, for I know not if I could face them; but at least, O Lord, whether I be in prosperity or adversity, I will believe that it is as I have said. I will never have faith in riches, rank, power, or reputation. I will never set my heart on worldly success or on worldly advantages. I will never wish for what men call the prizes of life. I will ever, with Thy grace, make much of those who are despised or neglected, honour the poor, revere the suffering, and admire and venerate Thy saints and confessors, and take my part with them in spite of the world.

 

 

 

3.
And lastly, O my dear Lord, though I am so very weak that I am not fit to ask Thee for suffering as a gift, and have not strength to do so, at least I will beg of Thee grace to meet suffering well, when Thou in Thy love and wisdom dost bring it upon me. Let me bear pain, reproach, disappointment, slander, anxiety, suspense, as Thou wouldest have me, O my Jesu, and as Thou by Thy own suffering hast taught me, when it comes. And I promise too, with Thy grace, that I will never set myself up, never seek pre-eminence, never court any great thing of the world, never prefer myself to others. I wish to bear insult meekly, and to return good for evil. I wish to humble myself in all things, and to be silent when I am ill-used, and to be patient when sorrow or pain is prolonged, and all for the love of Thee, and Thy Cross, knowing that in this way I shall gain the promise both of this life and of the next.

Św. Jan Henryk rozmyśla nad upokorzeniem Chrystusa i modli się o łaskę bycia pokornym oraz przyjmowania cierpienia i oszczerstw. Prosi Boga, by nigdy nie oddał swego serca bogactwom, władzy czy szukaniu zaszczytów.

1. 
O mój Boże, kto może pojąć, oświecony jakimkolwiek prawem natury, że umiłujesz Krzyż i że Twoim narzędziem będą upokorzenie i cierpienie? Tyś żył przez wieczność w niewymawialnej chwale. Mój Boże, oto co pojmuję – wszelkie dokonane dzieła i stworzenia, jakimś się otoczył, od zawsze miałeś w swym zamyśle, choć niedokonane. Nie musiałeś okazywać swej Mocy, skoro nie było niczego, wobec czego musiałbyś ją objawiać. I w tym objawia się Twa bezinteresowność: postanowiłeś objawić swoją cudowną i pełną czułości Opatrzność, Twą ufność, Twą niezmierzoną troskę za sprawą i wobec stworzeń, które są Twym dziełem. Lecz kto nie zadziwi się tym, że Twój stwórczy akt będzie w konsekwencji wymagał Twego uniżenia? Wielki Boże, Tyś upokorzył samego siebie, Tyś się uniżył, przyjmując nasze ciało i krew, i zostałeś zawieszony na drzewie krzyża. Sławię i wychwalam Cię tym bardziej, że objawiłeś swą Moc przez swe cierpienia, choć mogłeś dokonać tego dzieła bez ich udziału. Godne jest Twej nieskończoności, że przewyższasz i przekraczasz wszelkie nasze wyobrażenia.

2.
O mój Panie Jezu, wierzę, i za sprawą twej łaski zawsze będę wierzył i twierdził, i wiedział, że jest prawdą i będzie nią po kres świata to, iż nic wspaniałego nie może się dokonać bez cierpienia, bez uniżenia, i że wszystko jest możliwe za taką przyczyną. Wierzę, o mój Boże, że ubóstwo jest lepsze od bogactw, ból lepszy od przyjemności, uniżenie i wzgarda lepsze niż rozgłos, pohańbienie i odrzucenie niż cześć i honory. Mój Panie, nie proszę, byś poddał mnie tym próbom, bo nie wiem, czy mógłbym im sprostać; lecz – ostatecznie – o Panie, czy będzie mi się powodzić, czy też spotkam się z przeciwnościami, zawsze będę wierzył, że jest tak, jak tutaj wyznałem. Nigdy nie będę pokładał ufności w bogactwach, zaszczytach, potędze, w chwale osiąganej w ludzkich oczach. Nigdy nie oddam mego serca ziemskim sukcesom i korzyściom. Nigdy nie będę pragnął tego, co ludzie nazywają “życiowym sukcesem”. Zawsze będę, z Twoją łaską, czynił więcej dla tych, którzy żyją w pogardzie lub zapomnieniu, odnosił się z szacunkiem i czcią wobec ubogich i cierpiących, sławił i wychwalał Twych świętych i wyznawców, i wbrew światu będę pośród nich.


3. 
I wreszcie, mój ukochany Panie, choć jestem tak słaby, że nie potrafię prosić Cię o cierpienia jako o dar i nie mam siły, by tak czynić, błagam Cię, bym godnie zachował się wobec cierpień, gdy w Twej miłości i mądrości doświadczysz mnie nimi. Pozwól mi, bym za sprawą Twych cierpień był pouczony, jak dźwigać to, co nadejdzie: ból, oskarżenia, rozczarowanie, zniesławienie, strach, niepewność, jakimi możesz mnie dotknąć. I przyrzekam także, z Twoją łaską, że nigdy nie będę się wywyższał, nigdy nie będę szukał sławy, nigdy nie będę zabiegał o wspaniałości tego świata, nigdy nie postawię siebie ponad innych. Chcę potulnie znosić zniewagi, zło zamieniać w dobro. Chcę się uniżyć we wszystkich rzeczach i milczeć w poniewierce, chcę być cierpliwy gdy przedłuża się smutek lub ból, a wszystko to dla Twojej miłości, dla miłości Twego Krzyża, bo wiem, że w ten sposób zyskam to, co obiecane w tym i w przyszłym życiu.

Cardinal Newman: The Power of the Cross