Aktualności,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Newman – święty dla nas, inspiracja 45

 

 

Kazania Newmana jako lektura duchowa na czas Wielkiego Postu*

Ryan Marr, dyrektor Narodowego Instytutu Studiów Newmana – Pittsburgh, Stany Zjednoczone 

 

tłumaczenie: s. Anna Musiał RSCJ

 

 

Jeśli jesteś choć trochę podobny do mnie, to przynajmniej raz zmarnowałeś święty czas Wielkiego Postu. Kościół umieścił takie okresy w kalendarzu liturgicznym, abyśmy mogli głębiej wejść w tajemnice życia Chrystusa. Doświadczenie pełni duchowego bogactwa świętych okresów życia Kościoła nie następuje jednak automatycznie, ale wymaga pewnego poziomu zaangażowania. Zazwyczaj takie okresy zaczynam z najlepszymi intencjami, ale często, kiedy się kończą, uświadamiam sobie mój brak dyscypliny i jestem zadziwiony, jak szybko minął podarowany mi czas.

Aby uniknąć takich sytuacji, odkryłem jako bardzo pomocne jest oddanie się duchowej lekturze. Wielkopostne kazania św. Jana Henryka Newmana mogą okazać się szczególnie w tym przydatne.

Oto trzy z moich ulubionych.


„ŻYCIE – CZAS POKUTY I ŻALU”

W tym kazaniu Newman przedstawia starotestamentową postać Ezawa jako pewien przykład tych wszystkich osób, które nadużywają Bożych darów. Będąc pierworodnym synem w swojej rodzinie, Ezaw miał otrzymać ziemię i inne materialne dobra od swojego ojca, Izaaka. Jednak sprzedał swoje pierworództwo swemu bratu Jakubowi za miskę soczewicy. Wiele lat później, gdy umierał jego ojciec, Ezaw wciąż domagał się swojego pierworództwa, ale Jakub okazał się sprytniejszy i mu je odebrał. Newman komentuje: „Obawiam się, że takich jak Ezaw w dawnych czasach, jest teraz wśród chrześcijan zbyt wielu. Kiedy są młodzi, silni i zdrowi gardzą Bożym błogosławieństwem, a gdy się zestarzeją, osłabną lub zachorują, nie myślą o pokucie, ale o tym, że mogą skorzystać z przywilejów Ewangelii i cieszyć się nimi, jak gdyby grzechy minionych lat poszły w zapomnienie.”

Aby uniknąć losu Ezawa Newman radzi chrześcijanom, aby podjęli praktyki pokutne, które zaleca Kościół, zwłaszcza w okresie czterdziestu dni Wielkiego Postu: „Niech rok nie kręci się jedynie wokół przyjemności. Oddaj Bogu część darów Bożych, abyś mógł bezpiecznie cieszyć się resztą. Pośćcie, czuwajcie, hojnie dawajcie jałmużnę, bądźcie wytrwali w modlitwie, odmawiajcie sobie spotkań towarzyskich, przyjemnych książek, wielości ubrań, lub podejmujcie jakieś wymagające zadanie albo pracę; wypełnij jedno lub drugie, niektóre z nich lub wszystkie naraz, chyba że powiesz, że nigdy nie zgrzeszyłeś i możesz pójść jak Ezaw z lekkim sercem, aby wziąć swoją koronę”. Całe kazanie zasługuje by poświęcić mu więcej czasu i zawiera wymagające słowa, szczególnie stosowne na początek Wielkiego Postu.


„OBOWIĄZEK SAMOZAPARCIA”

Kazanie zaczyna się z hukiem (z impetem): „Jak widać, wyrzeczenie się siebie jest związane z pojęciem odnowy i świętego posłuszeństwa. Zmienić nasze serca to nauczyć się kochać rzeczy, których nie kochamy z natury – oduczyć się miłości tego świata. Jednak wiąże się to oczywiście z pokonywaniem naszych naturalnych upodobań i zachcianek. Bycie prawym i posłusznym wymaga samokontroli, ale aby posiąść władzę, musimy ją zdobyć, a nie możemy tego osiągnąć bez zaciekłej walki, wytrwałego zmagania przeciwko nam samym.”

W pozostałej części kazania Newman spokojnie rozwija twierdzenia zawarte w pierwszym akapicie. Jego końcowe napomnienia są zarówno praktyczne, jak i wymagające: „Sprzedawaj i dawaj jałmużnę… zamknij uszy na chwałę… ogranicz język… odwróć oczy… bądź na modlitwie, zanim rozpocznie się dzień”. Wizja Newmana to istny poligon z treningiem świętości. Wielki Post stanowi doskonałą okazję do ponownego podjęcia się tych praktyk.


„JARZMO CHRYSTUSA”

Zasadnicze twierdzenie Newmana w tym kazaniu dotyczy faktu, że religia ze swej natury jest surowa. Oto jak przedstawia tę sprawę: „Czasami próbuje się pozyskać [innych] do religii, stwarzając pozory, że nie jest ona trudna i wymagająca. Odkłada się na bok niełatwe prawdy; religia ma polegać na doczesnym bezpieczeństwie albo też na gorącym, entuzjastycznym stanie umysłu. Ale to oszustwo. Nie mam oczywiście na myśli, że religia nie jest również pełna radości i pokoju; „Moje jarzmo – mówi Chrystus – jest słodkie, a moje brzemię lekkie”, ale dokonuje tego łaska; religia sama w sobie jest surowa, a każdy sposób nauczania, który twierdzi inaczej, zapomina, że ​​Chrystus powołuje nas do swojego jarzma, a to jarzmo jest krzyżem”.

Jarzmo Chrystusa może być onieśmielające, ponieważ jako ludzie w naturalny sposób boimy się bólu i walki, które towarzyszą „dźwiganiu jarzma”. Ale jak wskazuje Newman: „Jest tylko jeden krzyż i jeden sposób myślenia przez niego ukształtowany”, więc jeśli mamy naprawdę poznać Chrystusa, nie możemy uchylać się od Jego wezwania do codziennego przyjmowania naszego krzyża (Mt 16,24). Nagrodą za wzięcie naszego krzyża jest wolność, jaką on daje. Mówiąc słowami Newmana: „Rozpacz sprawia, że ​​ludzie są odważni, a więc ten, kto nie pokłada nadziei w dobrach tego świata, nie ma się czego obawiać. [Ten], kto naprawdę zakosztował prawdziwego Krzyża, nie może zakosztować bardziej gorzkiego bólu i większej radości”. Będąc ukrzyżowanym z Chrystusem, uwolnimy się od samolubnych ambicji i próżnej zarozumiałości (por. Ga 2,20 i Flp 2,3-4), a tym samym jesteśmy w stanie kochać innych miłością nadprzyrodzoną – okazując im to samo miłosierdzie, jak Bóg nam okazał. Z pewnością powinniśmy wcześniej „policzyć koszty”, ale Newman uważa, że ​​szukanie szczęścia w jakikolwiek inny sposób jest irracjonalne.

 

* tytuł od filipini.eu; oryginalny tytuł: Unlearning worldly love with St John Henry Newman” 
 

za: