Aktualności,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Patron piłkarzy (i nie tylko)

 

Piłkarze w poszukiwaniu patrona

Piłkarzom brakowało świętego patrona – inne grupy zawodowe ich przecież mają. Dlatego w przeciągu kilku lat miłośnicy sportu postanowili zbadać żywoty świętych i wybrać jakiegoś patrona dla siebie. Kryterium były wartości, które powinien posiadać święty, a które mogłyby być naśladowane w piłce nożnej.

Wybrano Luigiego. Kochał ludzi, miał radosne usposobienie i niestrudzenie pomagał innym. Miał cel, do którego zawsze dążył. Luigi został kanonizowany przez papieża Jana Pawła II. Podczas homilii ojciec święty powiedział: „Miłość była sekretem jego długiego i niestrudzonego apostolstwa karmionego stałym kontaktem z Chrystusem, kontemplowanym i naśladowanym w pokorze i ubóstwie narodzin w Betlejem, w prostocie ciężkiej pracy w Nazarecie, w nabożeństwie na Kalwarii, w zadziwiającej ciszy Eucharystii”.

W 1996 r. cudowne uzdrowienie Petera Changu Shitina, śmiertelnie cierpiącego na AIDS, otworzyło Luigiemu bramę do procesu kanonizacyjnego. Luigi przez całe swoje życie ciężko pracował, wspierał całym sercem młodych ludzi i rozumiał ich problemy. Odczuwał obowiązek niesienia pomocy ubogim. Nieustannie pracował na ich rzecz.

Dewizą swojego postępowania uczynił słowa Jezusa z Ewangelii św. Mateusza: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).

 

Patron piłkarzy

Jak to się stało, że ten opiekun sierot i ubogich stał się patronem piłkarzy?

Otóż Manfred Pesek, przedsiębiorca i kibic z Karyntii zaczął się zastanawiać, czy istnieje święty „od piłki nożnej”. W tym celu skorzystał nawet z pomocy dwóch profesorów. Jeden z nich sporządził bazę świętych. Działania poparł biskup Alois Schwarz z Klagenfurtu.

Pomysł uczynienia Luigiego patronem piłki nożnej otrzymał wsparcie biskupa Udine, bp. Anchei Bruno Mazzocato oraz sekcji „Kościół i Sport” Papieskiej Rady Świeckich. Oficjalnie ogłoszono Luigiego patronem piłkarzy 22 sierpnia 2010 r. Zaprojektowano jego posąg wraz z piłką nożną, a następnie zaprezentowano włoskiej drużynie narodowej.

 

 

fragment tekstu Kamili Marczak; za:

 

 

o św. Alojzym Scrosoppi COr zobacz więcej: