Aktualności,  Boska kuchnia,  ON-LINE,  Oratorium Domowe,  Oratorium Dorosłych

Z BOSKIEJ KUCHNI*: jak mus, to mus! – przygotujmy hummus

 

Pasta z ciecierzycy zwana hummusem

od setek lat jest znana i stosowana w kuchni Bliskiego Wschodu. Ziarna ciecierzycy znano i spożywano już ponad 9 tysięcy lat temu na terenie Turcji.
 

O tahini, sezamowej paście,

wspominają arabskie księgi kucharskie, pochodzące z XIII wieku. Ale kto i kiedy wpadł na pomysł, żeby je wymieszać niestety nie wiadomo. Dlatego dokładne pochodzenie hummusu jest nieznane. Wiele nacji jednak z przekonaniem twierdzi, że wymyślony został właśnie w ich krajach.

Od Greków, po Turków, Syryjczyków, Palestyńczyków, Egipcjan,

wszyscy mają przekonanie, że to ich przodkowie byli pomysłodawcami przepisu na hummus. W Izraelu, każdy żywi przekonanie, że hummus jest jedzeniem żydowskim. Już 3500 lat temu o nim wzmiankowano. Nawiasem mówiąc w Biblii!

W Księdze Rut

Starego Testamentu, w drugim rozdziale, 14-ty werset brzmi: „W czasie posiłku powiedział do niej Booz: ⭐️Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce⭐️. Usiadła więc koło żniwiarzy, a Booz dał jej prażonych ziaren. Jadła je, a gdy nasyciła się, resztę zatrzymała”. Takie tłumaczenie na polski pochodzi z Biblii Tysiąclecia. W klasycznej wersji, w miejscu „w kwaśnej polewce” jest „hometz”, co – przy pewnej wyobraźni – brzmi podobnie do „hummusu”. Tę koncepcję w jakimś stopniu osłabiają okoliczności, że we współczesnym języku hebrajskim „hometz” znaczy „ocet”. Wobec czego zdanie „umocz swój kawałek w occie” trudno byłoby uznać za wyraz troskliwości i gościnności.

Pasta jest nie tylko pyszna,

świeża, robiona z dobrej jakości składników, przede wszystkim jest niezwykle zdrowym i wartościowym posiłkiem. Zawiera żelazo, witaminy z grupy B, witaminę C i E, kwas foliowy oraz beta – karoten zatem wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo – krążeniowego oraz odpornościowego, zapobiega niedokrwistości. Zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych pozytywnie wpływa na pracę serca. Ciecierzyca ma właściwości wspomagające obniżane ciśnienia krwi oraz złego cholesterolu. Zapobiega miażdżycy, chorobom wieńcowym, zawałom serca. Jak to z reguły bywa, najprostsze jest najlepsze!
 

Prostota przygotowania

tej pasty i uniwersalność jej zastosowania sprawia, że sprawdzi się zarówno jako domowy posiłek, dodatek do kanapek do pracy czy szkoły, jak i potrawa podawana na przyjęciach czy spotkaniach ze znajomymi.
 
Przygotowanie hummusu jest bardzo łatwe.
 
W jego skład wchodzą:
ciecierzyca – ugotowana lub z puszki, tahini (pasta z ziaren sezamu – można ją z łatwością przygotować samemu, podprażając na patelni ziarna sezamu na złoty kolor, a następnie gdy przestygną, blednując je na płynną masę), czosnek, oliwa, sól, niekiedy zaś kmin rzymski, pietruszka czy czarnuszka.
 
Składniki, które będą potrzebne do przygotowania hummusu:
– szklanka suchych ziaren ciecierzycy
– szklanka tahini
– 100 ml bardzo zimnej wody
– łyżeczka sody oczyszczonej
– 2 ząbki czosnku
– 2 łyżki soku z cytryny
 
Ciecierzycę należy moczyć całą noc w zimnej wodzie z dodatkiem łyżeczki sody oczyszczonej. Następnego dnia ziarna opłukać i ugotować. Ugotowane ziarna powinny z łatwością dać się rozgniatać. Następnie ciecierzycę należy odcedzić i wraz z tahini, czosnkiem i cytryną zmiksować na gładką masę, następnie dalej blendować, dolewając strużką bardzo zimną wodę. Przed podaniem hummus należy polać dobrej jakości oliwą i posypać ulubionym dodatkiem.
 
 
 
🙂 Babcie są wspaniałe na całym świecie 💖
Polska Babcia: „Wnusiu, ziemniaczki zostaw, ale przynajmniej zjedz kotlecika!”
Arabska Babcia: „Wnusiu, hummus zostaw, ale przynajmniej zjedz falafelka!”
 
 
 
 

*BOSKA KUCHNIA to nie tylko blog o jedzeniu, ale podróż kulinarnym tropem kart Starego i Nowego Testamentu. Wspólnie możemy doświadczyć smaków czasów biblijnych i poczuć ich klimat, przygotować najdawniejsze potrawy z czasów patriarchów i apostołów w wersji pierwotnej. Bardziej zrozumiałe może stać się dla nas Pismo Święte, gdy poznamy kontekst, warunki życia i zwyczaje ludzi wtedy żyjących.

Nie zapominając o radości którą mamy w sobie, niektóre pradawne potrawy możemy potraktować swobodniej, wręcz z przymrużeniem oka i dopasować do współczesnych czasów, nie upierając się w kwestii absolutnej autentyczności tj. „biblijności” przygotowanych potraw.

Spotkajmy się przy stole! Odnajdźmy wspólnie radość i pozytywne nastawienie, zachwyćmy się i delektujmy boską kuchnią. Zasmakujmy w niej razem!

————

Przepis na BOSKĄ KUCHNIĘ:
Dominika Szwajczak-Kopeć i szczypta Oratorium Dorosłych; zmiksować; podawać lekko podgrzane lub na zimno.