Aktualności,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Newman – święty dla nas, inspiracja 73

 

 

Święty Kardynał Newman i Matka Boża

Germán Mazuelo-Leyton

 
tłumaczenie: s. Anna Musiał RSCJ

 

Kiedy dzisiejszy wielki święty kardynał Jan Henryk Newman zaczął zbliżać się do Kościoła katolickiego, jedną z trudności, jakie napotkał, było mocno zaakcentowane miejsce Matki Bożej w kulcie i nauczaniu Kościoła. Wiemy, że wychował się w wierze anglikańskiej, choć z pewnymi niuansami, ponieważ jego ojciec był osobą dość liberalną w sprawach religijnych. To jego matka, odkąd był dzieckiem, formowała go do umiłowania lektury Pisma Świętego. Pomimo to, już od najmłodszych lat oddawał cześć Matce Odkupiciela. Mając 10 lat narysował różaniec w swoim łacińskim modlitewniku, więc możemy się domyślać, że różaniec obejmował całe jego chrześcijańskie życie.

Całym swym życiem, które było ciągłym poszukiwaniem Prawdy, Newman przyjął zasady religii objawionej i całkowicie się jej oddał. Wierność temu doprowadziła go do odejścia z Kościoła anglikańskiego, kiedy to był u szczytu swego prestiżu.

25 marca 1831 roku anglikański duchowny Newman wygłosił swoje pierwsze kazanie na temat czci należnej Dziewicy, a zaledwie rok później wygłosił kazanie na cześć Maryi, co doprowadziło do oskarżenia go o obronę katolickiego dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Kiedy zaczął szerzej zajmować się kwestią roli Najświętszej Maryi Panny w dziele odkupienia, działał pod wpływem protestanckiego poglądu, że takie nabożeństwo było trendem stosunkowo nowoczesnym i nieuzasadnionym, więc wciąż nie mógł spojrzeć przychylnie na katolicką doktrynę opisującą Maryję Pannę jako potężną orędowniczkę, jednak widział w Niej przykład wiary.

Stopniowo odkrywał, że wszystko, co Kościół przez wieki głosił w odniesieniu do Matki Jezusa, z pewnością było obecne w pierwotnym Kościele przynajmniej w zarodku lub w ograniczonej skali. To, co odkrył, było znaczące, ponieważ było uznaniem, że pierwotny Kościół określał Maryję jako nową Ewę i uważał, że protoewangelia (Księga Rodzaju 3,16), z obietnicą Zbawiciela, odnoszącą się do Kobiety z 12 rozdziału Apokalipsy, niewątpliwie ujawnia współodkupieńczą misję Najświętszej Maryi Panny, podczas gdy pokusa jest bronią węża, modlitwa staje się bronią nowej Ewy i Matki Odkupiciela.

W ten sposób nauka o Wcieleniu Słowa doprowadziła go do doktryny o Maryi i wywarła ogromny wpływ na taką, a nie inną drogę jego życia, dlatego Newman nie miał trudności z rozpoznaniem Matki Bożej jako poczętej bez grzechu pierworodnego, zgodnie z doktryną Wyznania Wiary, w której nazywamy Maryję Dziewicą i Matką Boga, to znaczy, że Druga Osoba Trójcy Świętej stała się człowiekiem i ma ludzką matkę. Dlatego nauka o wieczystym dziewictwie Maryi jest nie tylko bezpośrednią konsekwencją tajemnicy Wcielenia, ale zawsze do niej prowadzi.

Dla świętego kardynała Newmana różaniec był najprostszą, najpiękniejszą i najskuteczniejszą formą modlitwy ze wszystkich, o kojącej słodyczy, której nie można znaleźć w żadnej innej modlitwie. Nic innego nie sprawiało mu większej radości niż różaniec. Uwielbiał go i odmawiał bardzo często z wielkim oddaniem.

Różaniec nie był dla niego monotonnym i bezmyślnym powtarzaniem, ale kontemplacją i smakowaniem tajemnic życia Jezusa oczami jego Matki Maryi. Codzienne odmawianie różańca było dla niego do końca jego życia, tj. do wieku 89 lat, niezwykle pomocne w kontemplowaniu dogmatycznych prawd wiary w sposób prosty i intymny. Dogmat i doktryna były dla niego wartościami osobistymi i prawdziwymi, które jaśniały przede wszystkim w osobie i nauce Chrystusa. Różaniec Święty pomógł mu ożywić te prawdy. Wielką siłą różańca było dla niego to, że zamienia wyznanie wiary w modlitwę. Oczywiście Credo już samo w sobie jest modlitwą i wielkim wyrazem czci wobec Boga, ale różaniec stawia przed oczami osoby modlącej się doniosłe prawdy o życiu i śmierci Chrystusa i przybliża je do jego serca.

Będąc już mocno posuniętym w latach, nie było dla Newmana bardziej rozsądnego i odpowiedniego zajęcia niż odmawianie różańca. Wielki nauczyciel XIX-wiecznego Kościoła kochał prostotę. Miłośnik różańca wolał język słów i uczuć. Unikał tych, którzy przejawiali sztuczną wiarę, i odrzucał tych, którzy wierzyli, że powinni pobudzać swe uczucia, modląc się i wchodząc w stan szczególnie sentymentalny.

Nawróconym dawał następującą radę zachęcając, aby odmawiali różaniec: w każdej tajemnicy wyobraź sobie scenę i skieruj ku niej swego ducha (np. Zwiastowanie, cierpienie itp.) Podczas modlitwy „Ojcze nasz” i dziesięciu „Zdrowaś Mario” nie myśl o słowach, ale po prostu wymawiaj je wyraźnie. Jest oczywiste, że kontemplacja karmiona Modlitwą PańskąZdrowaś Maryjo obejmuje osobę modlącą się w jej relacji z Bogiem.

Święty kardynał Newman, ten pokorny przyjaciel prawdy, który zawsze brał różaniec w swoje ręce, znajdując w ten sposób skuteczną pomoc w modlitwie i zjednoczeniu z Panem, przypomina nam, że czasami trzeba odkryć na nowo ukrytą wartość niektórych skarbów, czasem zapomnianych, zanim odstawimy je na bok wybierając jakieś ciemne i wątpliwe drogi.

Dla świętego kardynała Jan Henryka Newmana pośrednictwo wstawienniczej mocy Matki Bożej symbolizują wizerunki Matki Bożej z rękami wzniesionymi ku górze, które nadal można zobaczyć w Rzymie: wskazujące na Maryję jako na tę, która współpracowała w dziele zbawienia świata.

 

za: El Beato cardenal Newman y la Madre de Dios; www.conoze.com