Aktualności,  ON-LINE,  Oratorium Domowe

Newman – święty dla nas, inspiracja 52

 

 

Czy zmartwychwstanie Chrystusa było znakiem?

ks. Juan R. Vélez*

tłumaczenie: s. Anna Musiał RSCJ

 

 

Czy zmartwychwstanie było wielkim znakiem obiecanym przez Jezusa?

Gdyby tak było, to pewnie większość ludzi by w nie uwierzyła. I można by się spodziewać, że Jezus ukazałby się Kajfaszowi, Sanhedrynowi i Piłatowi. Ale nikt tak naprawdę nie widział zmartwychwstania, a zmartwychwstały Chrystus ukazał się tylko swoim uczniom.

Maria Magdalena i inne kobiety, które poszły namaścić ciało Jezusa, zastały grób pusty. Jezus powiedział, że „tej, która bardzo umiłowała, wiele przebaczono” i pierwszy się ukazał. Wierzyła, że ​​to był Jezus i zawołał ją po imieniu. Miłość do Jezusa otworzyła oczy jej duszy. Wierzyła, że ​​Jezus, który przeszedł straszliwą mękę i śmierć, był tym, który ukazał się jej w Ogrodzie. Miłość karmiła jej wiarę. Wierzyła, że ​​jest odpowiedzią na Bożą miłość.

Zmartwychwstanie jest wielkim znakiem boskości Chrystusa, choć nikt tak naprawdę nie widział zmartwychwstania. To ukryty znak. Widziano Chrystusa po zmartwychwstaniu. Jezus przepowiedział, że trzeciego dnia zmartwychwstanie. Zniszczcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję.

Powiedział też swoim rodakom, Żydom: Żaden znak nie będzie wam dany, z wyjątkiem znaku Jonasza.

Newman wyjaśnia: „To, co jest niezwykłe w tym fragmencie, to fakt, że nasz Pan obiecał wielki znak, podobny do ​​tych, których dokonali dawni prorocy. Jednak zamiast jawnego znaku, był to znak ukryty, podobnie jak w przypadku Jonasza. Niewielu było tego świadkami. Był przygotowany dla wszystkich, ale w oparciu o wiarę; był skierowany do cichych i pokornych. Kiedy to się wydarzyło, a św. Tomasz nie widząc go, nie chciał uwierzyć, wtedy nasz Pan powiedział do niego: „Tomaszu, uwierzyłeś, ponieważ Mnie ujrzałeś; Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Być może Apostoł spierał się: „Jeśli jest to wielki znak Jezusa, to z pewnością można go zobaczyć. Co oznacza zmartwychwstanie, jeśli nie jest dowodem skierowanym do moich zmysłów? Muszę wierzyć, a to utwierdza moje zawierzenie”. Jednak św. Tomasz byłby bardziej błogosławiony, gdyby uwierzył w cudowną Obecność Chrystusa, nie widząc jej; a nasz Pan zapowiedział, że będą takie osoby.” (Kazania parafialne, tom VI).

Zmartwychwstanie było wielkim znakiem, ale nie było dowodem w taki sposób, w jaki mówimy o dowodach. Św. Paweł uczy nas, że poruszamy się w wierze, a nie w widzeniu. Zmartwychwstanie, największy z cudów, wymaga, podobnie jak inne cuda Chrystusa, naszego przylgnięcia do wiary.

Newman komentuje inny znak obiecany przez Jezusa: „Była jeszcze inna sytuacja, kiedy Żydzi poprosili o znak, a nasz Pan odpowiedział, obiecując jeden znak, nie tylko swoim Apostołom, ale jako coś stałego, jak objawienie, o którym mówi: wszystkim Jego wiernym uczniom. I był to znak równie prawdziwy i namacalny, jak znak Zmartwychwstania, który Jezus dał kiedyś wszystkim. Niedługo przedtem karmił pięć tysięcy ludzi pięcioma bochenkami i jęczmiennymi i dwiema małymi rybkami; kiedy Żydzi, niezadowoleni z tego, powiedzieli: „Jakiego znaku dokonasz, abyśmy zobaczyli i uwierzyli? Jak tego dokonasz?” i zaczęli odnosić się do „znaku z nieba”, który dał im Mojżesz. „Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano, on dał im do jedzenia chleb z nieba”. Wydawało się, że postrzegają rozmnażanie chleba jako drobnostkę, jednak zesłanie chleba z nieba to wielka rzecz, kiedy natura stworzenia uległa zmianie, a ludzie zostali zrodzeni do życia słowem Pana. Czy Syn Człowieczy mógł dać im taki chleb jak ten? Tak, z pewnością, On dał Znak, Znak z nieba, cudowniejszy, straszniejszy, przewyższający myśli i wzrok, możliwy do uchwycenia tylko w wierze, ale nie mniej prawdziwy, ponieważ był ukryty. Mojżesz dał ojcom chleb z nieba; widzieli go, jedli i umarli; Jego znak był większy. On sam był Chlebem z nieba w świetle Ewangelii i Chlebem życia”.

Chrystus dawał znaki, ale znaki te były dostrzegane przez wiarę. A obok Zmartwychwstania największym i ukrytym znakiem jest ten: Święta Eucharystia.

Często jesteśmy pozbawieni wiary, jak uczniowie w Wieczerniku. Jezus prosi nas, abyśmy mieli wiarę, uwierzyli w Niego i Jego obietnicę: że zmartwychwstanie trzeciego dnia i pozostanie z nami w Sakramencie Najświętszej Eucharystii. Zmartwychwstanie jest tajemnicą, której nie możemy pojąć, ale z Pisma Świętego wiemy, że zmartwychwstałe ciało Chrystusa jest ciałem chwalebnym lub duchowym. Św. Łukasz opowiada uczniom w Wieczerniku ukazanie się naszego Pana: Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. (Łk 24)

Początkowo uczniowie nie uwierzyli, że to Jezus. Musiał jeść rybę w ich obecności, aby uwierzyli, że to naprawdę On. Jezus powiedział im, żeby się nie trwożyli i wierzyli w Niego. Jezus poprosił ich, aby uwierzyli w to, co On przepowiedział; prosił uczniów, aby mieli wiarę.

Wiara w zmartwychwstanie wymaga aktu wiary. Jezus powiedział apostołowi Tomaszowi: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Św. Jan wyjaśnia, że ​​Tomasz nie był obecny w Niedzielę Wielkanocną, a nie widząc zmartwychwstałego Pana, nie uwierzył.

Ewangelia kontynuuje: A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». (J 20,26-29)

W swoim komentarzu św. Josemaría Escriva pisze:

Wiara pomaga nam rozpoznać, że Chrystus jest Bogiem; pokazuje, że jest naszym Zbawicielem; prowadzi nas do utożsamiania się z Nim i do działania tak, jak On działał. Kiedy zmartwychwstały Chrystus uwalnia apostoła Tomasza od wątpliwości, pokazując mu Jego rany, Jezus woła: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. A św. Grzegorz Wielki komentuje, że „odnosi się to w szczególności do nas, bo posiadamy duchowo Tego, którego nie widzieliśmy w ciele. Mówi o nas, pod warunkiem, że nasze postępowanie jest zgodne z naszą wiarą. Człowiek nie wierzy naprawdę, dopóki nie zastosuje w praktyce tego, w co wierzy. Dlatego św. Paweł mówi o tych, których wiara ogranicza się do słów: wyznają Boga, ale swoim postępowaniem zapierają się Go.” (Chrystus przechodzi)

Powiedz naszemu Panu, że chcesz żyć miłością i wiarą. Poproś Go, aby pomnożył Twoją miłość i wiarę w Niego: wiarę jako odpowiedź na Jego miłość i obietnice. Zmartwychwstanie jest rzeczywiście Wielkim Znakiem, ale nie jest to dowód; wzywa nas do wiary w Chrystusa.

Maryja Dziewica była kobietą wiary! Wierzyła, że ​​jej Syn zmartwychwstanie trzeciego dnia, tak jak obiecał. Chociaż cierpiała gorzki ból Jego męki, oczekiwała na Jego zmartwychwstanie.

 

*Juan R. Vélez, były lekarz, jest katolickim księdzem Prałatury Opus Dei; pisze o kardynale Newmanie i z dziedziny etyki lekarskiej

tekst ukazał się na: www.cardinaljohnhenrynewman.com