Aktualności

wrzesień ’39 – aresztowanie

W Kronice Kongregacji zostało zapisane pod datą 29 września: „Ks. Fr. Machay był pewien czas kapelanem w miejscowym szpitalu. Z niewiadomych nam dokładnie powodów, przyszło po niego dwóch oficerów Gestapo o godz. 10 ½ w nocy i zaaresztowali go.” W dokumencie przekazania ks. Machaya przez Schutzpolizei do więzienia w Tarnowie zaznaczono: „Der Eingelieferte untersteht der Ordnung im Gerichtsgefängnis und darf Besuche nicht empfangen” (Dostarczony podlega regulaminowi w areszcie sądowym i nie wolno mu przyjmować odwiedzin), dlatego po aresztowaniu nikt go nie widział, a on nie miał żadnej możliwości przekazania czegokolwiek. Na temat przyczyny aresztowania ks. Machaya pisze w swojej książce kard. Adam Kozłowiecki SJ: „Ciekawa jest historia ks. Machaya. Był on kapelanem szpitala w Tarnowie. Raz poprosił go o spowiedź żołnierz polski i przy spowiedzi zaczął biadać nad sobą i nad losem Polski, chciał niby popełnić samobójstwo. Ks. Machay pocieszał go jak mógł, zapewniał go, że Polska powstanie, że Armia Polska organizuje się za granicą itp. Żołnierz, jak się okazało, był konfidentem niemieckim. Ks. Machaya aresztowano, pobito na Gestapo, albowiem całą treść spowiedzi Niemcy mieli spisane czarno na białym”. Ponieważ, kard. Adam Kozłowiecki SJ spotykał się z ks. Machayem zarówno w więzieniu w Krakowie na Montelupich jak i w obozie w Nowym Wiśniczu, dlatego jest bardzo prawdopodobne, że od niego samego słyszał o tym zdarzeniu, o którym nie mógł nikt wiedzieć w Tarnowie.

portret ks. Ferdynanda z więzienia w Krakowie na Montelupich